Na skraju regionu

IMG_5235aŻuławy Elbląskie i Żuławy Małe leżą trochę na uboczu, poza głównymi szlakami turystycznymi, a przede wszystkim znajdują się na pograniczu dwóch województw: Pomorskiego i Warmińsko-Mazurskiego (większa część Żuław jest w Pomorskim).
Są często pomijane w kontekście Żuław (Żuławy to nie tylko powiat Nowodworski!) i województwa Warmińsko-Mazurskiego (spójrzcie chociażby na nazwę województwa).  My też nigdy wcześniej tam
nie byliśmy, ale w końcu nasza ekipa mogła przekonać się o urokach tego miejsca. Uwierzcie, warto!

IMG_5233aTermin, 09.06.13 nie był przypadkowy.
Po pierwsze otrzymaliśmy zaproszenie do domu podcieniowego w Stalewie, a po drugie właśnie tego dnia organizowane było „Żuławskie Święto Sera” w Jegłowniku.
To nas zmotywowało by wyruszyć na „podbój” nieznanych nam terenów ;). Zanim jednak dotarliśmy na Żuławy Małe i Żuławy Elbląskie, zwiedziliśmy po drodze jeszcze kilka miejsc
_________________________________________________________________________

Domy podcieniowe

Tego dnia zobaczyliśmy obiektów architektury wiejskiej, jednak na szczególną uwagę zasługują następujące domy podcieniowe:

  • Klecie – dom z XVIII wieku, wsparty na 9 słupach! Obecnie mieści się tu świetlica wiejska. Pod podcieniem stoi charakterystyczny ToiToi 😉
  • Rozgart – we wsi znajdują się dwa domy podcieniowe, jeden, ten ładniejszy,
    wsparty na 6 kolumnach, a drugi z zabudowanym w XX wieku podcieniem.
  • Stalewo – dom wzniesiono w połowie XVIII wieku. Na podcieniu umieszczono niemiecką rymowaną myśl, która mówi o tym, że właściciel ma nadzieję, iż kolejne pokolenia będą się domem opiekować.  W połowie XX wieku przeprowadzono gruntowy remont obiektu. Obecnie dom jest na sprzedaż.
  • Zwierzno – jeden z najbardziej charakterystycznych podcieni na Żuławach, w obiekcie mieści się szkoła.
Klecie

Klecie

Zatrzymaliśmy się także przy domach w Nowej Kościelnicy (obok domu, na budynku gospodarczym znajduje się wielkie bocianie gniazdo) oraz w Gniazdowie (dom ma stare, przedwojenne wypukłe szyby).

Na żuławskim strychu

IMG_5235Justyna Król, córka właściciela domu podcieniowego w Stalewie, zaprosiła nas do wsi, na zwiedzanie zabytku – to była największa atrakcja naszej wycieczki! Mogliśmy zajrzeć praktycznie w każdy kąt. Największe wrażenie zrobił na nas strych, pomieszczenia z 1 piętra, bielone ściany,
schody w sieni, kaflowy piec, pikowane drzwi dwoinkowe – ciągle sprawne. Nawet wszechobecne pajęczyny miały swój klimat! A okienko na dachu sprawiało wrażenie drogi
w zaświaty (wiecie: idź ku światłu ;)). Po naszych odwiedzinach, Krzysztof (także był na zwiedzaniu) zabrał się za szukanie skarbów na działce przy domu podcieniowym.IMG_5251
Wizytę zapamiętamy nie tylko ze względu na piękny, chociaż zniszczony upływam czasu zabytek. Dobrym duchem była Justyna, która przemiło ugościła nas u siebie. Więcej o zabytku przeczytacie w wywiadzie z Justyną Król -> https://kochamyzulawy.wordpress.com/2013/06/17/dom-podcieniowy-w-stalewie/

IMG_5224Cmentarze

Ten dzień można nazwać „cmentarnym”, a to dlatego,
że zwiedzaliśmy przede wszystkim nekropolie. Najwięcej było cmentarzy nieczynnych, ale nie zapomnianych, bo już ktoś
się nimi zajął, uporządkował, podniósł nagrobki, wykosił chwasty. Te przedwojenne nekropolie roztaczają niesamowity klimat, otacza je aura tajemniczości, a na każdym można znaleźć coś ciekawego. I tak na przykład w Fiszewie, na cmentarzu mennonicko-ewangelickim znajduje nagrobek „wrośnięty”
w drzewo  – roślina otula stelę podobno matki i dziecka. Na tym samym cmentarzu można zobaczyć unikatową starą dzwonnicę, ale też trzeba uważać, bo można wpaść do grobowców, których sklepienie się zawaliło.
Nieco dalej, we wsi Rozgart, na tamtejszy cmentarz mennonicki (podobno cmentarz mieszany) prowadzi zrekonstruowana brama cmentarna, a na niektórych nagrobkach można z powodzeniem odczytać imiona zmarłych. Największe wrażenie wywarł na nas mennonicki cmentarz w pobliskim Szaleńcu –  ta wyjątkowo malownicza nekropolia prezentuje rzędy steli, w tym jedną szczególnie pięknie zdobioną medalionem (spójrz niżej na symbolikę). Cmentarz mennonicki we Władysławowie (często zwanym w Wikrowie) jest jednym z najstarszych na Żuławach – także i tutaj znajdziecie ładne stele.IMG_5177

Symbolika na żuławskich cmentarzach (motywy wybrane): medalion – oznaka chwały, tryumfu życia zmarłej osoby, korona – dostąpienie Królestwa Bożego, wąż – śmierć ale i wieczność, motyl – to ulatująca do nieba dusza zmarłego
oraz krótkość żywota ludzkiego,  krzyż – podkreślenie wiary zmarłego.

Tego dnia zobaczyliśmy jeszcze cmentarz mennonicki w Jeziorze (niedawno porządkowany) oraz cmentarz mennonicki, czy raczej uporządkowane lapidarium w Pordenowie (niesamowity nagrobek w formie księgi!). Odwiedziliśmy także przykościelne cmentarze: IMG_5386Fiszewo – ruiny kościoła otacza stara nekropolia. Mimo chwastów, udało się nam dotrzeć tylko do kilku nagrobków, ale tego najpiękniejszego,
o opływowych kształtach, z aniołem i czaszką, nie zobaczyliśmy;
Jegłownik – spory przykościelny cmentarz, a na nim dwa przepiękne nagrobki: jeden z majestatycznym aniołem, a drugi z delikatną płaczką;
Lichnowy – ciekawy pomnik strażaka:  „Pamięci druhów strażaków i działaczy Ochotniczej Straży Pożarnej, którzy odeszli z naszych szeregów na wieczną służbę .”

IMG_5359Kościoły

Na trasie naszej wycieczki odwiedziliśmy 3 czynne kościoły.
We wsi Rozgart znajduje się dawny mennonicki dom modlitwy, obecnie msze odprawiają w nim katolicy. Tuż obok świątyni stoi bardzo ciekawy obiekt, ceglana dzwonnica – nietypowy widok w przypadku mennonickich obiektów sakralnych.
W Jegłowniku największą atrakcją wsi jest tutejszy kościół,
o jasnych barwach wnętrza, z pięknymi organami i wspartymi na kolumnach emporami.  Zatrzymaliśmy się także we wsi Lichnowy, w której mieszkało małżeństwo Rychlików – to na podstawie ich perypetii nakręcono serial „Pan na Żuławach”. We wsi obejrzeliśmy kościół, który spalił się pod koniec XIX w., ale został odbudowany kilka lat po katastrofie.

IMG_5163Opuszczone świątynie

Znacznie ciekawsze, bo poruszające wyobraźnie, są ruiny. Takich obiektów również na naszej trasie nie zabrakło.
Wyjątkowym miejscem jest Fiszewo – wielkie ruiny kościoła, który przetrwał działania wojenne, ale kilka lat później przegrał w walce z pożarem. Warto zajrzeć do wnętrza, jednak trzeba uważać na zagajnik jaki wyrósł wewnątrz murów. Jest tam wyjątkowo romantycznie!

Nieco dalej, we wsi Jezioro, znajduje się dawny kościół mennonicki
z połowy XIX wieku – to wielka atrakcja, gdyż dawnych mennonickich świątyń zostało dosłownie tylko kilka. Ten konkretny obiekt stoi całkowicie pusty i niszczeje. W maju 2013 grupa zapaleńców uprzątnęła to miejsce, posprzątała też pobliski cmentarz mennonicki. Jednak nie do końca można nazwać ten kościół „opuszczonym”, gdyż praktycznie ciągle kręcą się tam koneserzy win;). Co ciekawe drugi dom modlitwy znajduje się bardzo blisko Jeziora, w Rozgarcie, jednak jego sytuacja jest znacznie lepsza, gdyż w dalszy ciągu jest czynny, z tym, że teraz urzędują tam katolicy.

IMG_5337

Przejazdem byliśmy także w Gnojewie– tutejszy, częściowo zrujnowany kościół, ma moc przyciągania. Ta wiekowa budowla skrywa w swych wnętrzach polichromie z początku XVIII wieku – niestety, niszczeją. Wyjątkowy żuławski zabytek nie ma zbyt wiele szczęścia, bo mimo
iż został zabezpieczony i niedawno ruszyły w nim prace renowacyjne, pojawiły się problemy
oraz groźba zwrotu dofinansowania remontu – prace przerwano.

IMG_5351Zabytki techniki

Ten dzień nie obfitował w zabytki techniki, jednak udało się nam zobaczyć dwa ciekawe obiekty. Opuszczając Jezioro dojechaliśmy
do rzeki Tyny, nad którą podziwiać można malowniczy niebieski most zwodzony (obecnie nieruchomy). Nieco dalej, w Wikrowie, dotarliśmy do ruin wiatraka. Niestety, obiekt spłonął w 2002 roku – do tej pory
nie wyjaśniono okoliczności – może to był nieszczęśliwy wypadek, a może celowe podpalenie. Szkoda, bo wiatrak był zadbany.

IMG_5352

Festiwal Sera

Do Jegłownika pojechaliśmy specjalnie na „Żuławskie Święto Sera”.
Nie byliśmy tam zbyt długo, bo, jak się okazało, dotarliśmy trochę za późno
i te najciekawsze wydarzenia już się odbyły. Jednak tematyka święta sera okazała się sama w sobie interesująca, dlatego też już po wycieczce podpytałam proboszcza, ks. Andrzeja Kilanowskiego, o to wydarzenie. Tutaj przeczytacie jego wypowiedzi: https://kochamyzulawy.wordpress.com/2013/06/20/festiwal-sera-mennonickie-reminiscencje/

Powrócimy tutaj!

W trakcie wycieczki odwiedziliśmy wiele miejsc w które koniecznie trzeba powrócić.
Przede wszystkim są to miejsca, które obecnie zarosły krzakami, czy wysokimi pokrzywami i – przez co nie udało się ich dobrze obejrzeć. Powrócimy do Fiszewa, by zajrzeć w głąb ruin oraz obejść kościół z zewnątrz – by odnaleźć piękne nagrobki. Udamy się też do Gnojewa, którego przykościelna nekropolia kryje skarby sztuki nagrobnej – obecnie ukryte w lesie pokrzyw. Zapewne ponownie odwiedzimy także Wikrowo wraz z tamtejszymi ruinami wiatraka.
W trakcie zwiedzania poznaliśmy też kilka miejsc, które skradły nasze dusze – do tych miejsc zawsze będzie miło wracać – jest to przede wszystkim Stalewo wraz z okolicznymi miejscowościami. Niesamowity klimat, spokój,  brukowana droga – możecie całkowicie zapomnieć o wielkich miastach –idealny region na wypoczynek na wsi!

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Źródła: Poradnik dobrych praktyk ochrony żuławskich zabytków, Cedry Wielkie, 2009

Reklamy

9 thoughts on “Na skraju regionu

  1. Dziękuję za wpis. W paru opisywanych miejscach byłem, a wiele z nich muszę sobie dodać do swojej listy miejsc do zwiedzenia, bo nie wiedziałem, co mają do zaprezentowania 🙂

      • Łatwiej powiedzieć, czego nie dodać, z tej listy byłem tylko w Zwierznie, Szaleńcu i Jeziorze. 😀

        Zastanawiam się czy nie spakować rowerów i namiotu i wybrać się gdzieś na kilka dni. Zbyt dużo czasu jednak zajmuje sumerycznie dojazd z Gdyni, jak planuje się dużo jednodniowych wycieczek.

      • To prawda! Te dojazdy są trochę męczące i czasochłonne. Myślę, że kilkudniowy pobyt na Żuławach to świetny pomysł 🙂 Jakbyś jednak szukał noclegów to na blogu znajdziesz zakładkę wraz z mapą takich miejsc 🙂

  2. Pingback: Spacer po Fiszewie |

  3. Pingback: Wycieczka po Gminie Markusy |

  4. Pingback: Gmina Gronowo Elbląskie |

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s