Wizyta w zagrodzie holenderskiej w Cisach

tutylW planach wypad na Żuławy. Dzień przed wycieczką dostaję od Oli (Aleksandry Paprot) smsa:
„będziemy zwiedzać zagrodę holenderską w Cisach!”. Podskoczyłam, pisnęłam z wrażenia i zaczęłam głośno się cieszyć – czym wywołałam zdziwienie w swoim otoczeniu. Następnego dnia obie jechałyśmy do Cis bardzo podekscytowane, przecież taka atrakcja nie zdarza się często! Poza tym to część historii rodziny Oli – jej dziadek, sprowadzając się na Żuławy, początkowo miał kupić właśnie ten obiekt, niestety, względy finansowe uniemożliwiły transakcję i ostatecznie osiadł kilka kilometrów dalej, w Starej Kościelnicy (czego Ola,
po obejrzeniu zagrody, nie może przeboleć).
_________________________________________________________________________

                Czym jest zagroda holenderska?

Jerzy Domino podaje, że zagroda holenderska to budynek, w którym obora, stodoła i cześć przeznaczona do mieszkania, połączone są ze sobą tworząc jeden długi budynek. Na Żuławach występowały zagrody w typie wzdłużnym (Langhof), kątowym (Winkelhof) i krzyżowym (Kreutzhof).

IMG_5626

IMG_5618Budynek z zewnątrz

Zagroda holenderska w Cisach skrywa się za niewielkim sadem z gęstymi drzewami, dlatego też trudno ją dostrzec. Budynek pochodzi z XIX wieku ale trudno powiedzieć, z którego dokładnie roku – na umiejscowionej metalowej chorągiewce na szczycie części gospodarczej, widnieje data 1809 lub 1899 (cyfra z latami dziesiętnymi jest zniszczona, ale skłaniam się do roku 1899). Jest to zagroda typu wzdłużnego, w której budynki ustawione są w jednej linii. Część mieszkalna zagrody wykonana jest z drewna (chociaż momentami było widać inne konstrukcje, ale to wewnątrz pomieszczeń – wynikało to zapewne z ingerencji powojennych gospodarzy w strukturę domu), natomiast część gospodarcza z czerwonej cegły.
IMG_5619Całość pokryta czerwoną dachówką. Rodzina obecnych właścicieli zakupiła ten dom około roku 1959 – wcześniej zagroda miała tylko jednego, powojennego właściciela, dzięki czemu wiele przedwojennych mebli i przedmiotów, pozostawionych przed dawnych mieszkańców, ocalało. Obecni właściciele długo mieszkali
w przedwojennym domu, ale z czasem wybudowali nowy, stojący tuż obok – i do niego się przeprowadzili.

Główny korytarz na parterze

Główny korytarz na parterze

Ostrożnie! – obiekt niezamieszkany

Wchodząc do części mieszkalnej należy uważać na rosnącą przed głównymi drzwiami dziką różę, która chyba usiłuje objąć we władanie ten historyczny obiekt. Tuż po przekroczeniu progu naszym oczom ukazał się mrok panujący wewnątrz. Po chwili oczy przyzwyczaiły się do ciemności. Zaopatrzone w latarki ruszyłyśmy
w nieznane. Podekscytowane, ale i trochę przestraszone, ostrożnie otwierałyśmy kolejne drzwi do całkowicie pozbawionych światła pomieszczeń. Nie wiedziałyśmy czy coś na nas nie wyskoczy (teren był „zaminowany” odchodami mniejszych zwierząt). Wpadałyśmy też w pajęczyny, które momentami były tak gęste, że aż ciarki przechodziły po plecach. Delikatnie stąpałyśmy po starej, drewnianej
i skrzypiącej podłodze, która już nie jedno przeżyła. Musiałyśmy też uważać na całą masę przedmiotów, która znajduje się w zagrodzie – obecnie jest to składzik.

Przejście do części gospodarczej - na parterze

Przejście do części gospodarczej – na parterze

Zagroda wewnątrz

Budynek mieszkalny posiada 4 poziomy: małą piwnicę, duży parter i piętro, oraz niewielkie poddasze. Wewnątrz ze ścian odpada tapeta, a z drzwi płatami odchodzi farba. Tuż przy wejściu ciekawe drzwi przesuwane. Stare klamki, stare zamki,
ale niestety wielkiego klucza brak.
Okna zamknięte od zewnątrz pięknymi okiennicami na przedwojennych zawiasach – gdzieś znowu dzika róża próbuje dostać się do środka. Zużyte schody wiodą na pierwsze piętro, a tam kolejne pomieszczenia, kolejne składziki, jeszcze mniej pewna podłoga. Przechodzimy koło starego komina, Ola dostrzega metalowe drzwiczki, ale staramy się zbyt wielu rzeczy nie dotykać – wszystko takie stare, kruche i delikatne.  W dachu małe okienka, przez które wpada światło delikatnie oświetlając niektóre pomieszczenia. Ostrożnie wchodzimy na ostatnie schody, na poddasze. Rozglądamy się, jest niewielkie, panuje tam straszny upał, podłoga niepewna, a i tak nie ma gdzie nogi postawić taki tam ścisk – nie ryzykujemy.
Nie wchodzimy także do piwnicy – żadnego źródła światła, a schody dziurawe (bez stopni) – zaglądamy tam tylko.

Na parterze zaraz obok drzwi prowadzących do piwnicy znajdują się drzwi łączące dom z częścią gospodarczą. Tutaj jest dużo jaśniej, sporo współczesnych rupieci i urządzeń gospodarczych.

IMG_5598Ślady bytności

Mimo, iż dom posiadał tylko dwóch powojennych właścicieli, ciężko tutaj dostrzec przedwojenne przedmioty. Poza strukturą samego domu, elementami dekoracyjnymi (chorągiewka z datą, okiennice, fragmenty tapety, klamki itp.) zobaczyłyśmy także piece kaflowe (jeden dekorowany, drugi niestety pomalowany), przedwojenny magiel, drewniane łóżko. Największe wrażenie zrobiła na nas skrzynia – ciężka, piękna ale zniszczona. Właścicielka, pani Katarzyna, powiedziała nam, że w domu było bardzo dużo przedwojennych, drewnianych mebli. Obecnie, odnowione i zadbane, znajdują się w innym domu. Na terenie posesji znajduje się także sporych rozmiarów poniemiecka maszyna do czyszczenia zboża – na etykiecie widnieje data 1852!

IMG_5631Najwięcej tutaj oczywiście śladów po powojennych mieszkańcach. Jeden z pokoi zaadoptowały dzieci, w skrzyni znajdują się zabawki, a na ścianach malunki. W pozostałych pomieszczeniach współczesne sprzęty i przedmioty.
A w piwnicy stare weki teściowej….

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

8 thoughts on “Wizyta w zagrodzie holenderskiej w Cisach

  1. Pingback: Odwiedziny w otwartych zabytkach |

  2. Pingback: Podsumowanie roku 2013 |

  3. Pingback: W przedwojennym domu – wywiad: Joanna i Marek Kownaccy |

  4. Pingback: Stara Karczma pod Elblągiem | Kochamy Żuławy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s