Gmina Ostaszewo – wycieczka autokarowa

Fot. Wojtek Ostrowski

Fot. Wojtek Ostrowski

W sobotę, 24.08.2013, drogami Gminy Ostaszewo mknął autobus wypełniony mieszkańcami Gdańska, Gdyni, Pruszcza Gdańskiego, Malborka , Tczewa oraz kilku żuławskich miast i wsi (także z woj. Warmińsko-Mazurskiego). Te 45 osób przybyło do Gminy Ostaszewo w celach turystycznych, na wycieczkę współorganizowaną przez Kochamy Żuławy, Stowarzyszenie Przyjaciół Gminy Ostaszewo „Nowa Gmina”, Gminę Ostaszewo oraz Zespół Szkół w Ostaszewie.

_________________________________________________________________________

IMG_7058Wycieczkę czas zacząć
Umówiliśmy się w Ostaszewie i już pół godziny przed wyznaczonym czasem, pojawiły się pierwsze osoby. Z minuty na minutę turystów przybywało, tak, że coraz trudniej było znaleźć wolne miejsce parkingowe w centrum wsi. Po krótkim powitaniu, w wykonaniu Wójta Roberta Ciżmowskiego,
Sołtysa Andrzej Przedcieczyński oraz przewodniczki Marianny Seroka, udaliśmy się na zwiedzanie Gminy Ostaszewo. Po wsiach woziła nas „kareta złota”
czyli cudny pomarańczowy autobus szkolny – atrakcja sama w sobie!

Gmina Ostaszewo zabytkami stoi
Jak się dowiedzieliśmy na wycieczce, Gmina Ostaszewo jest najbogatszą żuławską gminą jeśli chodzi o ilość zabytkowych obiektów. Z tego co pamiętam jest ich ok. 300! Czyste szaleństwo! ;). Nie dziwi więc fakt, że nasza wycieczka zajęła nam tyle czasu (samo zwiedzanie prawie 7 godzin), a przecież i tak oglądaliśmy tylko wybrane miejsca.

Gniazdowo

Gniazdowo

Jeziernik

Jeziernik

Najdłuższe przystanki zrobiliśmy w Ostaszewie, Palczewie, Nowej Cerkwi, Groblicy  i Piaskowcu (o tym w poniżej w osobnych wątkach). Byliśmy także w Gniazdowie, gdzie podziwialiśmy dom podcieniowy
z wypukłymi oknami, zielonymi okiennicami oraz podcieniem lekko porośniętym bluszczem. W Jezierniku wstąpiliśmy do kościoła, gdzie mimo wszystko chyba największe wrażenie robiła odbita w cegle łapka jakiegoś zwierzaka (psa? lisa? kota? ktoś mówił nawet o wilkołaku ;)).
W Jezierniku niektórzy „twardsi” wspięli się na pozbawioną światła kościelną wieżę, a potem już wszyscy razem udali się do pobliskiego domu podcieniowego, gdzie gospodarz pozwolił nam wejść na podwórze.
IMG_7315W Nowej Kościelnicy rzuciliśmy okiem na remontowany dom podcieniowy, a następnie przespacerowaliśmy się przez wieś, by dojść do reprezentacyjnego domu, także podcieniowego, gdzie mieszkają Państwo Koc, którzy bez najmniejszego problemu zaprosili nas do środka i pokazali starą szafę, a także drewniany, miniaturowy model swojego domu (dzieciaki były zachwycone, dorośli też)!
IMG_7123Nasza wycieczka odwiedziła też pobliski cmentarz (lapidarium) w Pordenowie – mimo iż to sąsiednia gmina, dawna nekropolia znajduje się tuż przy granicy z Gminą Ostaszewo – było nam po drodze, a do tego warto było pokazać innym lokalny przykład ratowania przedwojennego dziedzictwa dawnych mieszkańców tych ziem (o oddolnych akcjach społeczeństwa opowiadał pan Stanisław Ptak, uczestnik wycieczki, żuławski działacz, który porządkował cmentarz w Mirowie).

IMG_7043Palczewo – urzekająca wieś
Jestem pewna, że wszystkim uczestnikom w pamięć zapadło najbardziej Palczewo. To co tam się wydarzyło, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania! Najpierw udaliśmy się do małego, drewnianego kościółka, który z zewnątrz niczym nie zdradza swego wnętrza. Gdy tylko przekroczyliśmy progi świątyni, naszym oczom ukazały się piękne, wszechobecne malowidła, niesamowite kolory. Jednak nie zdążyliśmy krzyknąć „WOW” gdyż nagle wmurowało nas w ziemię – rozbrzmiały stare organy! Słów brakuje, by opisać to co czuliśmy w tamtym momencie: ekscytacja i dreszcze nie oddają sytuacji. Koncert na przywitanie i pożegnanie zagrał Marian Ząbek, skromny, chyba nawet nie zdający sobie sprawy jak wielką przyjemność nam uczynił tym wydarzeniem!
IMG_7059Udaliśmy się też do wiatraka, palczewskiego holendra. Tam czekał już na nas pan Janusz Pałubicki, który przedstawił nam historię obiektu i zaprosił do środka. I znowu zachwytów nie było końca, a największe poruszenie wywołała biegająca po wiatraku kuna czy jakiś inny diabeł z kudłatą kitą ;). Najbardziej zaangażowani w „odkrywanie” tajemnic tego obiektu byli fotografowie, których jakby jeśliby nie wołać, to zostaliby w wiatraku chyba do końca dnia ;).

„Popatrz, nasz wiatrak skrzydłem rusza
i szeptem bajki opowiada
aż zadziwiony wietrzyk przysiadł
lekkim powiewem mu pomaga”
Fragment wiersza „Noc nad Palczewem”, autorstwa Ryszardy Wójcik

IMG_7104Już mieliśmy opuszczać Palczewo, ale pan Witold Warda, właściciel domu stojącego po drugiej stronie ulicy, zgodził się by nasza wycieczka obejrzała z zewnątrz jego zabytek. I znowu okrzyków zachwytu nie było końca, gdyż tutaj każdy detal przyprawiał o zwroty głowy. Starannie dekorowane drzwi i okna musiały ustąpić pięknu całej werandy, która każdy element miała starannie dopracowany. A do tego wszystkiego piękne kwiaty…

IMG_7093

IMG_7163Nowa Cerkiew gościnna
Kolejnym ważnym przystankiem na trasie była Nowa Cerkiew, gdzie czekała na nas pani Anna Łopatko. We wsi zaprowadzono nas w kilka miejsc:
do domu podcieniowego, gdzie dzięki uprzejmości pani Zofii Wirkus zobaczyliśmy kolejny stary piec (przepiękny!), oprowadzono nas też po wsi (kościół i kilka ciekawszych obiektów). Jednakże najbardziej działającym na wyobraźnię miejscem był dom (dworek?) Państwa Hetko. IMG_7190Z zewnątrz weranda przypomina trochę tą z Palczewa – też bogato zdobiona wzbudzała zachwyt.
Ten niezamieszkały obiekt, z mansardowym dachem stanął przed nami otworem – tak, weszliśmy do środka! A wewnątrz: drzwi dwoinkowe („przecięte” w poziomie, osobno można otworzyć górę a osobno dół), wielka narożna szafa i piec ze zdobnymi drzwiczkami,  a z okien piękny widok na czerwony kościół zatopiony w zieleni.

IMG_7177

IMG_7030W centrum zamieszania – Ostaszewo
Ostaszewo tego dnia przewijało się wielokrotnie. Tam zaczęliśmy wycieczkę witając przybyłych gości, tam byliśmy na „półmetku” i tam zakończyliśmy część krajoznawczą, żegnając się z niektórymi uczestnikami.
Jako, że jest to najważniejsza wieś w gminie, oczywistym było zwiedzenie dwóch największych atrakcji. Na pierwszy „ogień” (słowo użyte nie przez przypadek), poszły ruiny kościoła. Ostaszewska świątynia została spalona przez wycofujące się wojska niemieckie w 1945 r. Z tym wydarzeniem wiąże się pewna historia. Gdy oficer SS wydał rozkaz podpalenia kościoła, niemiecki żołnierz odmówił, przez co został za karę rozstrzelany. Jego grób znajduje się przy ruinach kościoła. Podobno również zginął żołnierz, który rozkaz wykonał, ale zmarł on na skutek nieumiejętnego podpalenia kościoła – spalił się w podłożonym przez siebie ogniu. Zwiedziliśmy też nowo otwartą Izbę Historii i Tradycji Gminy Ostaszewo. Zgromadzono tam bardzo wiele wiekowych przedmiotów – wizyta w izbie regionalnej to podróż w czasie.

Zdjęcie z lipca 2013

Zdjęcie z lipca 2013

Malowniczy dom w Groblicy
Będąc w Ostaszewie zawsze zachwycam się domem znajdującym się tuż obok, w Groblicy – prowadzi do niego wiejska droga, zacieniona pewnego rodzaju „baldachimem drzew” posadzonych
z jednej strony ścieżki. Dom otoczony jest polami,
a tuż obok rosną jabłonie. Sam obiekt także jest malowniczy, udekorowany kontrastowymi kolorami: białym i ciemnym brązem – całość,
wraz z otoczeniem tworzy sielski pejzaż. To dom Państwa Zglinieckich, którzy zaprosili naszą wycieczkę do środka zabytku, gdzie kryje się stary, piękny piec! Ale nie tylko to nas zachwyciło, wewnątrz panuje bardzo przyjemna atmosfera,
a salon z widokiem na żuławskie pola zachęca do odpoczynku, jakby mówił „przechodniu! usiądź, odpocznij, podziwiaj!

IMG_7280

IMG_7362Wszystkie drogi prowadzą do… Piaskowca
A na pewno nasze drogi, które pokonaliśmy tamtego dnia. To właśnie w Piaskowcu zdecydowana większość ekipy wycieczki wspólnie biesiadowała. Przybyli goście nie spodziewali się atrakcji, jakie gmina dla nich przygotowała – wiedzieli tylko o ognisku.
A co zastali? Ognisko było, ale także grill i pełne „łakoci” stoisko gastronomiczne obsługiwane przez mieszkańców gminy. IMG_7358Ale to jeszcze nie wszystko:  wraz z lokalną poetką, panią Ryszardą Wójcik, oraz z panią Elżbietą Kloską i dziewczynką Kornelią Czarnecką ukulturalnialiśmy się chłonąć recytowane wiersze autorstwa pani Ryszardy. Później na scenę wskoczyły Żuławianki, które, śpiewając o Żuławach, porwały nam do wspólnej zabawy. Aż szkoda było opuszczać Piaskowiec.

______________________________________________________________________

Krótki filmik z wycieczki – autorzy: Ruszaj w Drogę -> http://www.ruszajwdroge.pl/

Artykuł w Dzienniku Bałtyckim "Żuławy i Mierzeja" - 30.08.2013

Artykuł w Dzienniku Bałtyckim
„Żuławy i Mierzeja”
– 30.08.2013

Turyści, zmęczeni ale bardzo zadowoleni, dopiero wieczorem wrócili do swoich domów – już czekają na kolejną wycieczkę po Gminie Ostaszewo, która planowana jest na przyszły rok (taką nadzieję wyrazili: Wójt Gminy Ostaszewo Robert Ciżmowski oraz Sołtys Piaskowca Andrzej Przedcieczyński).

W imieniu wszystkich uczestników dziękuję Gminie Ostaszewo, jej mieszkańcom za zaangażowanie, pani Mariannie Seroka za przybliżenie atrakcji gminy, a w szczególności panu Andrzejowi Przedcieczyńskiemu za niezapomnianą przygodę na ostaszewskiej ziemi!

Więcej zdjęć z wycieczki na stronie „Kochamy Żuławy” na portalu Facebook -> https://www.facebook.com/kochamyzulawy

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

6 thoughts on “Gmina Ostaszewo – wycieczka autokarowa

  1. Pingback: Przez wsie i przez pola – w depresji swawola |

  2. Pingback: Podsumowanie roku 2013 |

  3. Pingback: Druga wycieczka po Gminie Ostaszewo |

  4. Pingback: Foto-spacer po Nowej Kościelnicy |

  5. Pingback: Groblica – nie ma takiej drugiej |

  6. Pingback: Nowa Kościelnica – spacer z przewodnikiem |

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s