Hydrotechnika

IMG_9283A gdyby tak zorganizować wycieczkę, której tematem byłyby hydrotechniczne Żuławy? Na taki pomysł wpadliśmy  (Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy”) kilka miesięcy wcześniej, ale niektóre fragmenty  trasy mieliśmy ustalone już od ponad roku, gdy po raz pierwszy wyruszyliśmy na wycieczkę z klubem Pttk Szuwarek.

Nasza rowerowa wycieczka „Hydrotechniczne Żuławy” odbyła się dnia 28.06.14 r. Na miejscu zbiórki pojawiło się łącznie 21 osób (większość spoza Żuław). Przewodnikiem wycieczki był Edmund Łabieniec.


IMG_9277Wąskim torem na początek
Wycieczkę rozpoczęliśmy od przejażdżki pierwszym w tym roku, regularnym kursem wakacyjnym Żuławskiej Kolei Dojazdowej. Z otwartych wagoników wąskotorówki podziwialiśmy żuławski krajobraz i jego daleki horyzont, samotne wierzby czy też makowe pola. Największe poruszenie wywołał przejazd mostem obrotowym nad Szkarpawą – aparaty fotograficzne poszły w ruch, a okrzykom zachwytu nie było końca!

IMG_9288


Unikat na skalę światową

IMG_9300Gdy wysiedliśmy na przystanku w Rybinie, udaliśmy się na tamtejszą przystań, by móc obejrzeć coś co większości z nas zapadło głęboko w pamięci.

Jesteśmy właśnie świadkami  – opowiada  przewodnik, Edmund Łabieniec –  otwierania kolejowego mostu obrotowego.  Czynność tę, jak widzimy, wykonują ręcznie dwie osoby. Jest to unikalna na skalę światową konstrukcja, a przy tym bardzo stara, bo budowę tego obiektu ukończono w 1905 roku. W Rybinie są jeszcze , pochodzące z tego samego okresu dwa drogowe mosty zwodzone na rzece Szkarpawie i Wiśle Królewieckiej. Ciekawostką jest to, że te masywne. żelbetowe konstrukcje oparte są na dębowych palach wbitych w dno rzeki.

IMG_9295

W trakcie wycieczki wielokrotnie przejeżdżaliśmy przez różne mosty i kładki. Warto wymienić most w Tujsku  oraz most nad ujściem Tugi.

Przepompownie – bo bez nich Żuławy byłyby inną krainą
IMG_9305
Pierwszą odwiedzoną przez nas stacją pomp było Chłodniewo.
Wybudowana w latach dwudziestych XX wieku przepompownia w Chłodniewie, – wyjaśnia Pan Edmund – podobnie jak stacja pomp w Osłonce, zastąpiły żuławskie wiatraki odwadniające i pompy parowe, które w ogromnej ilości występowały do tej pory na Żuławach, odwadniając małe poldery [depresyjne obszary, stale osuszane – dopisek SKŻ]. Teraz powstały dwa duże, przedzielone rzeką Tugą. Stacja pomp w Chłodniewie ma największą wydajność w  Europie. W ciągu jednej sekundy jest w stanie przepompować ponad 2 tys. litrów wody. Przepompownia w Osłonce odwadnia natomiast największy polder.

IMG_9347Jadąc dalej dotarliśmy do Osłonki i tamtejszej przepompowni.
Wybudowana w 1943 roku stacja pomp – opowiada Pan Edmund – umożliwiła obniżenie poziomu wody w zlewni Kanału Panieńskiego o ponad 2 metry i osuszenie części Zalewu Wiślanego, zwanego Zakątkiem Stobieckim. Dzięki temu mieliśmy przed chwilą możliwość jechać po najmłodszym skrawku Polski. – zwraca uwagę przewodnik.

Pod koniec wycieczki odwiedziliśmy także pozostałości dawnej stacji pomp w Różewie (tej z charakterystycznym, wysokim kominem).

IMG_20140628_192015

Marzęcino – moc atrakcji w depresji
Najwięcej czasu poświęciliśmy na wizytę w Marzęcinie, gdzie czekały nas atrakcje zaplanowane jak tez nieoczekiwane niespodzianki.

Pierwszym przystankiem była ciekawostka geograficzna. W szkole uczono nas, że najniżej położonym punktem w Polsce są Raczki Elbląski (-1,8 m p.p.m.). Okazuje się jednak, że w Marzęcinie jest jeszcze niżej!
W ubiegłym roku  – wyjaśnia Edmund Łabieniec –  wraz z geodetą Jackiem Grosem odnaleźliśmy w okolicy punkty leżące poniżej 2 metrów pod poziomem morza. Procedury urzędowe zmierzające do uznania ich oficjalnie za najniższy  punkt w  Polsce niestety trochę się przeciągają.

IMG_9355a

Drugą, planowaną atrakcją była śluza w Marzęcinie, która obecnie znajduje się na suchym lądzie. Śluza w Marzęcinie (z drugiej połowy XIX wieku) – tłumaczy Pan Edmund – to ciekawy obiekt hydrotechniczny na Żuławach. Marzęcino, kiedyś Jungfer, dawna wieś rybacka o bardzo ciekawej zabudowie zwanej potrójną ulicówką rzeczną, odgrywało ważną rolę jako port na trasie Gdańsk-Elbląg-Królewiec. To właśnie przez tę śluzę wpływały wyładowane towarami lomy [żaglowce morskie – dopisek SKŻ] i pasażerskie statki. Obok śluzy, w skład tego obiektu wchodzą wrota, których przeznaczenie nie jest do końca wyjaśnione. Uważam, że głównym ich zadaniem było grawitacyjne odprowadzanie wody z Kanału Panieńskiego w przypadku, gdy po zachodnich wiatrach poziom wody w Zalewie obniżał się. W przypadku „cofki” wrota te samoczynnie się zamykały. W przypadku powstania zatorów lodowych na Nogacie, nadmiar wody w tej rzece przelewał się przez przelew w wale w okolicach Malborka do zlewni Kanału Panieńskiego i tędy właśnie uchodził do Zalewu. Warto pamiętać o tym, że większość wiślanej wody w XX wieku płynęła właśnie Nogatem.

W Marzęcinie obejrzeliśmy  także tamtejszy przepiękny kościół – warto zwrócić uwagę na nietypową wieżę oraz dekorowane wrota oraz klamki.

Na tym zamknęliśmy temat planowanych atrakcji w Marzęcinie. Jednak jak się okazało nie tak szybko opuściliśmy tę wieś. Nie dość, że złapał nas deszcz, który akurat był przyjemny i orzeźwiający to jedna z uczestniczek złapała tzw. „gumę” i konieczna była wymiana opony. Gdyby nie nasi dzielni bohaterzy (zaprawieni w trasach rowerzyści) mielibyśmy spory problem.

A na dokładkę
Tematem przewodnim wycieczki były obiekty hydrotechniczne, jednak nie sposób minąć niektóre atrakcję. Tak było np. z Tujskiem, gdzie odwiedziliśmy Edzię Kozakiewicz, która to opowiedziała nam o tej jednej z najpiękniejszych żuławskich wsi  oraz pokazała najnowsze znaleziska (np. średniowieczny akt lokacyjny Tujska).  Warto nadmienić, że w tym roku wieś obchodziła swoje 665lecie!

W trakcie wycieczki odwiedziliśmy także zaciszną przystań w Osłonce, największą na Żuławach wierzbę w Orlińcu, która nigdy nie była ogławiana a na sam koniec cmentarz mennonicki w Różewie.

Wycieczkę pora kończyć
Ostatni etap trasy okazał się najtrudniejszy – pojawiły się opady atmosferyczne, które niestety nasilały się. Całe szczęście, dzięki zaradności jednego z Członków Stowarzyszenia „Kochamy Żuławy”, pomimo wcześniejszych opadów, udało się rozpalić ognisko nad rzeką Tugą .
Po zakończeniu wycieczki oraz ogniska, Członkowie SKŻ udali się do przytuliska dla psów w Nowym Dworze Gdańskim i przekazali karmę jaką uczestnicy wycieczki przywieźli rano ze sobą (przy okazji wycieczki SKŻ zorganizowało zbiórkę karmy).

Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy” pragnie serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom wycieczki za zaangażowanie, zainteresowanie i mile spędzony  wspólny czas. Prawdziwym bohaterem tego dnia był Pan Edmund Łabieniec, który poprowadził grupę profesjonalnie oraz w  pasjonujący i przystępny sposób przekazał uczestnikom wiedzę na temat odwiedzanych miejsc. Po wycieczce dotarły do nas liczne słowa uznania dla Pana Edmunda. Dziękujemy!


Statystyki wycieczkowe – „Hydrotechniczne Żuławy”

45 – liczba przejechanych kilometrów – to była wycieczka rowerowa
21 – tylu uczestników liczyła nasza grupa turystyczna
12 – tyle osób przybyło z terenów graniczących z Żuławami (Gdańsk, Malbork, Pruszcz Gdański]
7 – tyle osób przybyło z Żuław (gminy: Nowy Dwór Gdański, Ostaszewo, Markusy, Stegna, Miłoradz )
2 – tyle osób przybyło z miejscowości znacznie oddalonych od Żuław (Rumia, Poznań)

9 – tyle worków z psią karmą zebraliśmy dla przytuliska w NDG (+ 3 puszki)

Organizatorzy wycieczki: Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy”, Klub PTTK „Szuwarek” Nowy Dwór Gdański, Żuławski Ośrodek Kultury, Pomorskie Towarzystwo Miłośników Kolei Żelaznych oraz  Szkolne Koło Turystyczne „Jambas” w Marzęcinie.


Podróżowaliśmy drogami i bezdrożami, ścieżkami i wałami – czasek asfaltem, czasem płytami a czasem wśród traw, ostów i pokrzyw. Twierdzę, że im bardziej ubrudzona, poparzona i podrapana wracam z Żuław, tym jestem szczęśliwsza, bo to znaczy, że wyprawa była bardzo udana. 😉

 

This slideshow requires JavaScript.



ZOBACZ TAKŻE

576644_340728502696405_1298058425_nWsie w okolicach Nowego Dworu Gdańskiego
Sobotni poranek, wczesna pobudka – przecież o 9.00 jest zbiórka w Nowym Dworze Gdańskim! Po drodze jeszcze spotkanie z ekipą „Ruszaj w Drogę” – z małżeństwem, które docenia piękno naszego kraju.
Po cóż tak gnamy do tego żuławskiego miasta? Ponieważ „Kochamy Żuławy” wspólnie z Żuławskim Ośrodkiem Kultury (ŻOK) oraz z klubem PTTK Szuwarek, przygotowali wycieczkę rowerową po wsiach zlokalizowanych blisko Nowego Dworu Gdańskiego.
18.05.13 był wyjątkowym dniem, gdyż ta „magiczna” data została wybrana dla wielu, naprawdę wielu wydarzeń w regionie. Pod ŻOK, w miejscu zbiórki, zebrało się łącznie 9 uczestników (z przewodnikiem), dzięki czemu nasz wypad był kameralny a i nam wszystkim udało się lepiej zintegrować.
https://kochamyzulawy.wordpress.com/2013/05/20/wsie-w-okolicach-ndg-wycieczka-rowerowa/

IMG_20140809_180647Kajakiem po spokojnych wodach
Kajakiem po Żuławach? Ależ oczywiście! W regionie znajduje się tyle tras, że jest w czym wybierać! Nasza sześcioosobowa wycieczka skorzystała z propozycji klubu
„Żabi Kruk” i skierowała wiosła na Żuławy Gdańskie.
https://kochamyzulawy.wordpress.com/2014/08/11/kajakiem-po-spokojnych-wodach/

Fot. Jakub Kubiak

Fot. Jakub Kubiak

Rybina – Jakub Kubiak i jego refleksje na temat wsi
„Spośród wszystkich wsi które udało mi się zwiedzić na Żuławach najbardziej z pewnością zapamiętam … Rybinę.”
Zapraszam do tekstu, jaki nadesłał Jakub Kubiak.
https://kochamyzulawy.wordpress.com/2014/07/07/rybina-jakub-kubiak-i-jego-refleksje-na-temat-wsi/

IMG_6943Przez wsie i przez pola – w depresji swawola
Pierwsza chyba tak spontaniczna wycieczka żuławska, która zaplanowany miała tylko 1 pewny przystanek – Ostaszewo. Pierwowzorem tytułu wycieczki, wymyślonego jeszcze w trakcie zwiedzania, było: „Przez wieś i przez pole … o ja pitolę”, ale chyba z oczywistych względów musiał on zostać zastąpiony na poprawniejszy ;).
https://kochamyzulawy.wordpress.com/2013/08/21/przez-wsie-i-przez-pola-w-depresji-swawola/

 

Advertisements

6 thoughts on “Hydrotechnika

  1. Super wycieczka i fajny opis, kilka z tych miejsc zwiedziłem w tym roku (rowerem) tylko że rower przywiozłem samochodem niestety ale na 600km musiał bym mieć miesiąc urlopu 🙂 Pozdrawiam i życzę powodzenia.
    Adam Bajur.

  2. Pingback: Rybina – Jakub Kubiak i jego refleksje na temat wsi |

  3. Pingback: Podsumowanie roku 2014 |

  4. Pingback: Zakamarki stolicy Żuław – „Zwiedzamy Żuławy” | Kochamy Żuławy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s