Olszynka – Żuławy w Gdańsku

DSC_0920~2Najbardziej kocham w Żuławach ich wiejską swojskość połączoną z wyjątkowymi zabytkami drewnianej architektury. Ale przecież Żuławy to nie tylko wieś ale i miasta– tym typowo żuławskim towarzyszy urokliwy, małomiasteczkowy klimat. Należy jednak pamiętać, że Żuławy wchodzą, fragmentarycznie, w skład innych, dużych miast, a największym z nich jest Gdańsk (zwany przez niektórych stolicą Kaszub ;)). Może i klimat żuławskich dzielnic Gdańska nie współgra z tymi faktycznymi Żuławami, mimo to można doszukać się tu wielu przejawów żuławskości. Najbardziej charakterystyczne to domy podcieniowe (Lipce i Orunia),  można znaleźć też klimatyczne uliczki obsadzone alejami wierzbowymi, ale mimo to żuławski krajobraz przysłaniają zdobne kamienice lub gęsto zabudowane domostwa. Dlatego też tym razem zwiedziłam tę najbardziej żuławską część Gdańska: Olszynkę i okolice.



P1000259Olszynka
To osiedle Gdańska położone w całości na Żuławach. To tutaj płynie powolnie Motława, to tutaj, podróżując kajakiem , można podziwiać malownicze domy, których sylwetki odbijają się w spokojnej rzece. Olszynka poprzecinana jest licznymi rowami melioracyjnymi – jak na Żuławy przystało. Mimo iż do centrum miasta jest blisko, to panuje tutaj raczej wiejski klimat – nie bez powodu niektórzy mieszkańcy określają Olszynkę mianem wsi w mieście ;).
Na Olszynkę weszłyśmy (wraz z dwoma Aniami oraz Iwą), przechodząc przez znajdującą się na Starym Przedmieściu Bramę Nizinną. Jeszcze do niedawna można było zobaczyć wiekowe, potężne wrota zamykające Bramę Nizinną, jednak zdjęto jest ze względu na wzmożony ruch samochodowy, który szkodzi konstrukcji.
Przyznać muszę, że z ogromną przyjemnością przespacerowałam się ulica Olszyńską, podziwiając  ustawione wzdłuż niej stare domy w kratę z oknami typu „bawole oko”.

P1000258
P1000239Oczywiście całej Olszynki nie przeszłyśmy, ale udałyśmy się do miejsca, które od dawna chciałam odwiedzić – do Olszyńskiego Dworu! Jak można przeczytać w książce „Gdańskie dwory i pałace”, autorstwa już niestety nieżyjącego Jerzego Sampa: założenie dworsko-parkowe powstało na przełomie XVIII i XIX w. Folwark stanowił rolniczo-warzywne zaplecze gdańskiego rynku spożywczego.
W skład dworu wchodzi nie tylko główny obiekt, ale i zabudowania gospodarcze. Jego charakterystycznym elementem jest brama wjazdowa. Z tyłu zabytku znajduje się drewniana weranda z bogatymi dekoracjami snycerskimi oraz okazale wykonanymi niewielkimi witrażami.
Wewnątrz obiektu znajdują się drewniane schody z balustradą, a także marynistyczne malowidło ścienne zdobiące klatkę schodową.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Dworem Olszyńskim opiekuje się Centrum Chrześcijańskie NOWE ŻYCIE. Gospodarzom dziękuję za możliwość zwiedzenia obiektu oraz zgodę na publikację zdjęć wnętrza.

 A spacerując olszyńskimi uliczkami, w przydomowych ogródkach znalazłam małe…  wiatraki :D.

Kilka ujęć z sierpniowego spływu kajakowego 

Inne pobliskie smaczki
Spacerując po Olszynce, zahaczyłyśmy także o fragment Starego Przedmieścia oraz Dolnego Miasta.

1) Wspięłyśmy się na jeden z Bastionów – trochę wiało 😉

DSC_0915~2

2) Sporo czasu spędziłyśmy zachwycając się jednym z ogródków, w którym postawiono model małego domu podcieniowego oraz całą masę detali, które odkrywałyśmy z każdą kolejną minutą.

3) Podeszłyśmy pod bramę Dworu Uphagenów, przywołując wspomnienia z lat, gdy jeszcze obiekt służył jako jednostka szpitalna. Miałam okazję zwiedzić to miejsce całkiem niedawno. Odnosi się wrażenie, że szpital został zamknięty znacznie dawniej niż to miało miejsce. Jest trochę upiorny… A sam dwór? No cóż, niszczeje :(.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

 

4) Przeżyłyśmy też rozczarowanie. Od dłuższego czasu nastawione na zakup pysznego chleba w piekarni z tradycjami, obeszłyśmy się tylko porywającym zapachem. Piekarnia okazała się być nieczynna w soboty 😦 Ale pachniało z niej…bajecznie!

5) Spacerując po ulicy Łąkowej, spotkałyśmy charakterystyczną staruszkę: ubraną w zielony płaszcz, na głowie miała pomarańczową chustę spod której wystawały długie, siwe włosy. Kobieta, obdarzona już tylko jednym zębem (dolna jedynka), krzykliwym głosem (zapewne niedosłysząc) nawoływała do Iwy, psa, który z nami spacerował: „Oj smarkulo, smarkulo!”. Stwierdziła też, że pies musi pochodzić z zagranicy  (a faktycznie został adoptowany ze Schroniska Promyk) 😉 a tak poza tym to chciała Iwę ode mnie odkupić – 3 razy się upewniała czy nie zmieniłam zdania ;).

10965340_874835919236055_7568681_n

Iwa – ten pies podbija serca przechodniów


 

Nasz kilkugodzinny, lutowy spacer zakończył się kąpielą Iwy, gdyż jeszcze jednym aspektem żuławskości na jaki natrafiłyśmy było… żuławskie błotko 😉 Ale za to wszystko właśnie kocham Żuławy :).

Kilka innych ujęć ze spaceru: 

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

7 thoughts on “Olszynka – Żuławy w Gdańsku

  1. Olszynka ma swój urok, również dzięki obecnym władzom Gdańska – czas się tam zatrzymał.
    Można więc odszukać takie perełki jak np ten widok.
    Jedno z pierwszych moich zdjęć z 2006 roku:

  2. Pingback: Podsumowanie roku 2015 | Kochamy Żuławy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s