Spotkanie w Gminie Cedry Wielkie

DSC_1088~2Obowiązki. Któż ich nie ma? Ale czyż obowiązki nie stają się przyjemnością gdy dzielimy je z osobami , w towarzystwie których czujemy się rewelacyjnie? Nie wiem czy każdy tak ma, ale ja całe szczęście znam to z autopsji :P. Zebrania, nawet te oficjalne WALNE, w towarzystwie Członków Stowarzyszenia „Kochamy Żuławy” to zawsze miłe chwile, nawet gdy poruszamy trudne tematy. A spotkania te NIGDY nie kończą się samym zebraniem…

DSC_1135~2


Raj dla wodolubnych
Pod koniec marca 2015 miało miejsce oficjalne, bo Walne Zebranie Członków Stowarzyszenia „Kochamy Żuławy”. Sama treść obrad nie ma tutaj znaczenia. Warto jednak pokusić się o słów kilka na temat lokalizacji tegoż zebrania.
Spotkaliśmy się na terenie Mariny w Błotniku (Gmina Cedry Wielkie). Marinę wybudowano w zacisznym miejscu, przy Martwej Wiśle. Z tego miejsca blisko już do Królowej Polskich Rzek, ale wody Martwej Wisły, w szczególności w miejscu w okolicy Błotnika, są wyjątkowo spokojne. Widok z pomostów mariny jest sielski, żuławski i zdecydowanie koi oczy zmęczone przekoloryzowanym miastem. Sama Marina nawiązuje kształtem do wiejskiej architektury – co wszystko razem tworzy harmonijną całość.

Na miejscu przywitał nas pies o imieniu Haki – patrzył na nas niepewnie, ale otrzymaliśmy od niego kredyt zaufania – nawet pozwolił się sfotografować :P.

DSC_1085~2

Krótka wycieczka na deser
Po zakończonych obradach w Błotniku udaliśmy się na krótką wycieczkę po gminie Cedry Wielkie. Zatrzymaliśmy się w Kiezmarku, gdzie zajrzeliśmy w kościelne zakamarki (ten prospekt organowy! <3) oraz wytarliśmy buty o starą, przedwojenną wycieraczkę 😉 – to akurat przy strażnicy wałowej. We wsi Leszkowy oglądaliśmy cegły kościelne – tam, na kilku, znajdują się stare „graffiti”, podobno wykonali je pielgrzymi w XVII wieku.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Na koniec jeszcze tylko trochę dłuższa wizyta w Cedrach Wielkich, gdzie w kościele czekała na nas wystawa poświęcona gminie – dziękujemy, że pozostawiono wystawę jeszcze na te kilka dni i mogliśmy ją podziwiać! Jesteśmy pod wrażeniem ogromu pracy jaką przy niej wykonano!
Ostatnim przystankiem były Cedry Małe i tamtejszy popadający w ruinę dom podcieniowy.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.


Dlaczego warto zwiedzić gminę Cedry Wielkie?
O odpowiedź poprosiłam Joannę Trojnar, która była, tego dnia, naszą przewodniczką.

DSC_1108~2„Choć gmina Cedry Wielkie ma charakter typowo rolniczy, można w niej zobaczyć wiele interesujących zabytków, a także miejsc o ciekawej historii ( domy podcieniowe, kościoły, pozostałości cmentarzy, itp). Od wielu lat duży nacisk kładziony jest na renowację, odbudowę oraz zabezpieczanie istniejących obiektów zabytkowych. Powstało kilka ścieżek pieszo -rowerowych na terenie całej gminy, które sprzyjają aktywnemu zwiedzaniu. Bliskie położenie nad Wisłą i liczna ilość cieków wodnych sprzyja rozwojowi żeglarstwa (przystań w Błotniku). Jest to także raj dla wędkarzy. Ogromnym atutem gminy jest bliskość Gdańska, dzięki czemu spora grupa turystów uciekając od miejskiego zgiełku, aktywnie spędza czas wykorzystując walory turystyczne gminy (zabytki, ścieżki pieszo- rowerowe, przystań w Błotniku).”


ZOBACZ TAKŻE

Przez wsie i przez pola – w depresji swawola
Kiezmark, Leszkowy, Wocławy, Giemlice i inne

IMG_6900Pierwsza chyba tak spontaniczna wycieczka żuławska, która zaplanowany miała tylko 1 pewny przystanek – Ostaszewo. Pierwowzorem tytułu wycieczki, wymyślonego jeszcze w trakcie zwiedzania, było: „Przez wieś i przez pole … o ja pitolę”, ale chyba z oczywistych względów musiał on zostać zastąpiony na poprawniejszy ;).

https://kochamyzulawy.wordpress.com/2013/08/21/przez-wsie-i-przez-pola-w-depresji-swawola/

4 pancerne i pies – czyli dzień na Żuławach Gdańskich
Cedry Wielkie, Trutnowy, Miłocin, Koszwały

P1000124aTak to już jest, no powiedzmy, że gdy zima (kalendarzowa) zbyt długo już trwa, człowiek jest zmęczony wiecznym przebywaniem w pomieszczeniach – musi wyjść na dłużej na dwór bo inaczej się udusi… I ja tak miałam. Nosiło mnie okrutnie. 1 godzina czy 2 na dworze to za mało… Potrzebowałam wycieczki , a najlepiej żuławskiej wyprawy :D. Takie syndromy zimowego podduszenia wystąpiły nie tylko u mnie. W kobiecym towarzystwie udałyśmy się na styczniowe odkrywanie Żuław Gdańskich.

https://kochamyzulawy.wordpress.com/2015/02/04/4-pancerne-i-pies-czyli-dzien-na-zulawach-gdanskich/

W biegu, po drodze żuławskim traktem – Katarzyna Czaykowska

10422144_845177718868542_3152240320190072018_n„W biegu, po drodze żuławskim traktem” to opowieść o Żuławach, widziana oczami przewodniczki, Katarzyny Czaykowskiej – Stój, która od dawien dawna przybliża innym region delty Wisły.
Najnowsza publikacja jest  pewnego rodzaju przewodnikiem po Żuławach Steblewskich (Gdańskich), ale autorka mówi także o Gdańsku, Elblągu i Malborku.
To opowieść o historii małej i dużej, o ludziach, tradycjach, kuchni, problemach, blaskach i cieniach tych ziem, ale także o dzieciństwie, rodzinie, dziurach w cegłach i autorytetach Pani Kasi.

https://kochamyzulawy.wordpress.com/2015/01/06/w-biegu-po-drodze-zulawskim-traktem-katarzyna-czaykowska/

Reklamy

One thought on “Spotkanie w Gminie Cedry Wielkie

  1. Pingback: Podsumowanie roku 2015 | Kochamy Żuławy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s