Podsumowanie roku 2015

Kolejny rok minął. I mimo iż uwagę swą skupiam bardziej na Stowarzyszeniu „Kochamy Żuławy” niż na blogowaniu na KŻ, to i tak całkiem sporo się tych wpisów nazbierało :P.

 przeglad


Lektury żuławskie

okladkaIZA - małaRok 2015 to rok kilku ciekawych lektur. Zdecydowałam się opisać 5 z nich, które, moim zdaniem, przede wszystkim warte są uwagi. Zacznę od „Zupy z pokrzyw, ducha i tajemnicy”, autorstwa Izabeli Chojnackiej-Skibickiej. Książka opisuje ludzi, miejsca i wydarzenia autentyczne, przeplatające się z fikcją literacką. Porusza serce, jednocześnie edukując!
Ta książka miała na mnie największy wpływ, jeszcze bardziej przybliżając mi tematykę końca II wojny na Żuławach. Ale z tą książką związanych jest znacznie więcej wspomnień: cały proces tworzenia, w którym też miałam zaszczyt trochę uczestniczyć:), a także późniejsze spotkania autorskie i prelekcje o książce i jej głównym temacie. Cóż za emocje, cóż za przeżycia i cóż za fantastyczni ludzie, którzy skupili się wokół tej książki! O powieści: kliknij tutaj.

10422144_845177718868542_3152240320190072018_nKolejna, bliska mi lektura, to „W biegu, po drodze żuławskim traktem” autorstwa Katarzyny Czaykowskiej-Stój. Ta książka to pewnego rodzaju subiektywny przewodnik po Żuławach, widzianych oczami przewodniczki z ogromny doświadczeniem. A Kasia przewodniczką jest i to nie byle jaką. Od lat ma wiernych klientów, w tym także mennonitów. O książce: kliknij tutaj.

DSC_1034~2Lekturą, która również poruszyła tematykę Żuław końca II wojny światowej, jest publikacja, o której opowiedział mi Marcin Owsiński z Muzeum Stutthof. Tu jednak mamy do czynienia z innego rodzaju opracowaniem tematu. Jak wyglądał na Żuławach rok 1945? Dlaczego ten rok jest tak istotny w historii regionu? O czym dowiadujemy się dopiero teraz? Co wcześniej przemilczano lub wypaczono? Tego dowiecie się z publikacji „Żuławy w 1945 roku”. O książce: kliknij tutaj.

DSC_1036~2Ciekawą publikacją, obowiązkowo wartą uwagi, są „Kulinaria żuławskie”. Nie jest to książka kucharska z przepisami a…interesująca wyprawa w nieznaną historię regionu. Autor książki, Artur Wasielewski, poświęcił wiele czasu na poszukiwania autentycznych historycznych przepisów kulinarnych. Poza samymi przepisami znajdziecie tutaj sporą dawkę historii i tła kulturowego dla danych potraw.
O książce: kliknij tutaj. 

Kino krótkich filmów, Wydawnictwo Niecałe, Bytom 2014Na koniec przeglądu lektur wspomnę o książce Marka Stokowskiego, która ukazała się w roku ubiegłym, jednak warto o niej przypomnieć. „Kino krótkich filmów” to powieść poruszająca wyobraźnię, zabierająca czytelnika w fascynującą podróż wiodącą przez region delty Wisły. To wyprawa do miejsc tajemniczych – zagadka dla sympatyków regionu, ale również subiektywny przewodnik ukazujący miejsca przez pryzmat wyjątkowych postaci. O książce: kliknij tutaj. 


Nadmienię, że pod koniec roku pojawiła się kolejna ciekawa lektura, ale o tym już w styczniu 🙂

DSC_1048~2


Wycieczki indywidualne

P1000124aW 2015 r. odbyłam kilka żuławskich wycieczek indywidualnych. 3 razy zwiedzałam Żuławy Gdańskie. Przy pierwszej, zimowej wycieczce, odwiedziłam m.in. Steblewo, Miłocin, Koszwały, ale przede wszystkim najdłuższym przystankiem był Cedrowy Dworek w Cedrach Wielkich, gdzie nie tylko udało się ogrzać i posilić, ale też porozmawiać z właścicielem i zwiedzić obiekt. Więcej o wycieczce tutaj: kliknij. 

Druga wycieczka związana z Żuławami Gdańskimi dotyczyła tej faktycznie gdańskiej części – czyli Olszynki, dzielnicy Gdańska. Tu ogromna gratka – zwiedzanie Dworu Olszyńskiego! Kliknij: tutaj. 

Trzecia wycieczka po Żuławach Gdańskich związana była z Gminą Cedry Wielkie, gdzie odwiedziliśmy kilka najważniejszych atrakcji, w tym klimatyczną marinę w Błotniku. Kliknij: tutaj.

DSC_1088~2

W 2015 r. miałam ogromną przyjemność bliżej poznać kilka żuławskich miejscowości i ich atrakcji:

  • wybrałam się na foto-spacer po Nowej Kościelnicy (Kliknij: tutaj )
  • odwiedziłam skryte gospodarstwa w Dębinie i kilka niesamowicie klimatycznych miejsc w okolicy ❤ (kliknij: tutaj)
  • całkiem dokładnie mogłam poznać zabytkowe gospodarstwa w Groblicy (kliknij: tutaj )
  • „odkryłam” kilka smaczków zlokalizowanych wzdłuż Szkarpawy (kliknij: tutaj )
  • wisienką na torcie było nocne zwiedzanie zamku krzyżackiego w Malborku! (kliknij: tutaj)

DSC_1374~3

DSC_1353~2W minionym roku miałam okazję także udać się na dwie wycieczki, które wykraczały poza granicę Żuław, ale miały z nimi większy lub mniejszy związek. Najpierw odwiedziłam Nizinę Walichnowską – niby to Kociewie, a jednak można poczuć się jak po drugiej stronie Wisły. Nizina ta, to Żuławy w pigułce. Znaleźć tu można tereny wyrwane wodzie, czynne zabytki hydrotechniki, ślady bytności mennonitów, „zapomniane” cmentarze, rozległe równiny porośnięte rzepakiem czy szpalery wierzb delikatnie uginające się pod  wpływem hulającego tu wiatru. Kliknij: tutaj. 

15 (1) (Copy)Druga wycieczka okazała się znacznie bardziej odległa. Dotarłam na Podlasie. Tak wiem, że te regiony się różnią. Jednak zdaję sobie sprawę, że osoby doceniające piękno Żuław odnajdują się także na Podlasiu. Przecież tam w każdej wsi, na każdym rogu znajdują się stare drewniane chaty. Także i tam ludzie żyją spokojniej. Oba regiony charakteryzują się wielokulturowością. No i są wiatraki :). Dlatego stwierdziłam, że pokażę Wam Podlasie (a dokładniej województwo Podlaskie) z perspektywy miłośniczki drewnianej architektury i pasjonatki Żuław. Kliknij: tutaj.

DSC_1758~2Cykl „Zwiedzamy Żuławy”

W 2015 roku, w ramach cyklu „Zwiedzamy Żuławy”, Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy” zaprosiło sympatyków regionu na 6 wycieczek – z czego byłam na 5 (niestety, ale z bardzo poważnych przyczyn ominęła mnie Gmina Miłoradz – ale to powtórzymy 😉 ).

  • Gmina Gronowo Elbląskie /wycieczka autokarowa/ – kliknij: tutaj
  • Wizytówki Żuław /wycieczka rowerowa/ – kliknij: tutaj
  • Spacer z przewodnikiem po Nowej Kościelnicy – kliknij: tutaj
  • Wzdłuż Nogatu /wycieczka rowerowa/ – kliknij: tutaj
  • Gmina Stare Pole /wycieczka autokarowa/- kliknij: tutaj 

LOGO1

DSC_1840~2

Miejsca żuławskie

Dwa osobne wpisy poświęciłam dwóm wyjątkowym miejscom. Jedno można odwiedzić, dotknąć, a drugie istnieje na razie tylko na papierze.

Jest takie miejsce na Żuławach, które mimo nowoczesności, nawiązuje do tradycyjnego budownictwa żuławskiego. Tym miejscem jest Folwark Żuławski, zlokalizowany blisko Elbląga, ale w bardzo cichym i spokojnym otoczeniu żuławskiej wsi. To współczesny dom podcieniowy, wybudowany od podstaw, ale czerpiący inspirację z historycznych obiektów zabytkowych. Jego właściciel, Pan Przemysław Pastewski, to prawdziwy miłośnik Żuław, który zadbał o liczne detale, nawiązujące do dziedzictwa regionu. Kliknij: tutaj.

Fot. Grażyna Saniuk

Fot. Grażyna Saniuk

Drugim miejscem jest „Centrum rekreacji społecznej i promocji Żuław Wiślanych”. To projekt młodego architekta, elblążanina, Marcina Kasprowicza. To jego praca magisterska, do której przygotowywał się bardzo skrupulatnie spotykając się z Żuławiakami, prowadząc rozmowy z urzędnikami, analizując specyfikę regionu, skupiając się na wzmocnieniu tożsamości mieszkańców. Projekt ten nie jest zwykłą pracą dyplomową, a prawdziwą pasją w najczystszej postaci, która okazała się początkiem przygody z Żuławami. Kliknij: tutaj.

wiz3 got

Oba obiekty łączy wiele – oba to współczesne domy podcieniowe, z tym, że jeden istnieje, a drugi jest tylko projektem. Ale przecież Folwark Żuławski też mógł zostać potraktowany jako projekt marzeń, który nie zostanie zrealizowany, a jednak został…. 🙂 Czego i „Centrum…” życzę z całego serca!

Żuławy na radiowej antenie

Także i w tym roku miałam ogromną przyjemność uczestniczyć w audycjach radiowych. Dwa razy zaproszono mnie do Radia Gdańsk, gdzie, jak prawie zawsze, cieszyłam się z miłego towarzystwa Kasi i Maćka Marczewskich z ruszjawdroge.. Pierwsza audycja odbyła się w maju i zaprosił nas Włodek Raszkiewicz. Rozmawialiśmy o Żuławskim Tulipanie, krajobrazie i polach rzepakowych, projekcie „Zwiedzamy Żuławy”, o domach podcieniowych, kuchni żuławskiej, wiatrakach, klimatycznych kościołach, Pętli Żuławskiej, nowej książce Izy Skibickiej , gościnności Żuławiaków oraz ogólnie o kochaniu Żuław. Kliknij: tutaj. 

Druga audycja odbyła się w lipcu. Zaprosił nas Tomasz Olszewski. Tym razem, poza naszą trójką, pojawiła się jeszcze Ania Krokosz (Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy”), która wystąpiła przede wszystkim w roli przewodnika zapowiadającego najbliższy spacer po Nowej Kościelnicy. To właśnie w trakcie tej audycji padło ciekawe stwierdzenie z ust prowadzącego: „W pofałdowanym krajobrazie to nawet idiota się potrafi zakochać.”:). Kliknij: tutaj. 

IMG_3393 4x3 (1)

Jeszcze na zakończenie wspomnę o krótkim wywiadzie dla Polskiego Radia „Czwórka”. Tak ogólnie o Żuławach, ale uwaga, w audycji wystąpiła… Iwa (dla niewtajemniczonych: to pies). Kliknij: tutaj. 


No to jedziemy z rokiem 2016 ;).


ZOBACZ TAKŻE

przegladrokufoto1-002Podsumowanie roku 2014

„Będzie, będzie się działo!”…  A nie! Przecież już się wydarzyło i to całkiem sporo! Co prawda faktycznie też będzie się działo w 2015 roku, ale najpierw zobaczmy co takiego się stało w tym, co właśnie przemija. 2014 rok to dla mnie bardzo, bardzo miłe… niestety już wspomnienia, dlatego tym chętniej do nich wracam.

https://kochamyzulawy.wordpress.com/2014/12/31/podsumowanie-roku-2014/

Reklamy

One thought on “Podsumowanie roku 2015

  1. Pingback: Podsumowanie roku 2016 | Kochamy Żuławy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s