Szlakiem miłośników Żuław

Serce się raduje, gdy dostaję takie wiadomości! Otóż pewnego pięknego dnia napisała do mnie Kamila Grabowska z Bydgoszczy. Słyszała o Żuławach, o Stowarzyszeniu „Kochamy Żuławy„, a nawet widziała niektóre wpisy na tym blogu. Postanowiła do mnie napisać, bo planuje wyjazd na Żuławy i potrzebuje rady. 
Po powrocie Kamila podesłała zdjęcia oraz relację ze zwiedzania. I powiem szczerze, że jestem szczęśliwa 🙂 

9


Pomysł zwiedzania Żuław pojawił się po zobaczeniu relacji zdjęciowej z wycieczki rowerowej po tej krainie, umieszczonej  na blogu ‚‚Ruszaj w Drogę„. Zachwyciły mnie zdjęcia, pokazałam je partnerowi i Żuławy znalazły się na liście miejsc, które kiedyś chcielibyśmy zwiedzić… na rowerze. O samych Żuławach wiedzieliśmy niewiele. Z pomocą przyszły relacje z wycieczek autorów bloga „Ruszaj w Drogę”  oraz  informacje z bloga prowadzonego przez Panią Martę  Łobocką z bloga „Kochamy Żuławy”.

Początkowo planowaliśmy dwudniową wycieczkę rowerową. Nawet zarezerwowaliśmy rowery w Nowym Dworze Gdańskim.  Zrobiliśmy listę miejsc, które chcielibyśmy koniecznie zobaczyć i trochę przeraziła nas liczba kilometrów do pokonania w ciągu dwóch dni 🙂 Stanęło na tym, że pierwszego dnia dotrzemy do kilku miejsc autem a na drugi dzień wsiądziemy na rowery… jednak prognoza pogody nas wystraszyła i z wycieczki dwudniowej zrobiła się jednodniowa, samochodowa (i udało się zobaczyć wszystko co zaplanowaliśmy).

17Zaczęliśmy wczesnym rankiem w Miłoradzu w Dawnej Wozowni. Mieliśmy tam tylko zajrzeć i wyjść. Jednak właściciele – pan Janek i pani Kasia nie pozwolili nam za szybko opuścić tego miejsca i zaprosili na pyszną herbatkę, byśmy posłuchali opowieści o Żuławach, bogatej historii ich rodziny, historii ludzi zamieszkujących kiedyś te tereny i miejscu, które cały czas tworzą. Ludzie z pasją! Warto tam zajrzeć. Miło jest słyszeć, że ludziom chce się DZIAŁAĆ 🙂 Następnie przejeżdżając przez Piekło dotarliśmy do Białej Góry, gdzie obejrzeliśmy śluzę. Kolejne były Stogi Malborskie i największy cmentarz mennonicki. Zrobił na nas duże wrażenie. Później trafiliśmy na Zamek w Malborku. Pogoda zaczęła się psuć, a przed nami było jeszcze kilka punktów do odwiedzenia. Po Malborku pojechaliśmy do Klecia – wiedziałam, że zatrzymamy się tam  na dłużej. Uwielbiam oglądać stare domy i marzyć 🙂 Naszą uwagę zwrócił ten z zielonymi okiennicami i zadbanym ogrodem oraz dom podcieniowy – jeden z kilku, który udało nam się zobaczyć podczas wycieczki. W Kleciu jest bardzo malowniczo 🙂 Kolejne na liście były Raczki Elbląskie gdzie znajduje się najniżej położony punkt w Polsce. Skoro byliśmy już tak blisko morza podjechaliśmy do Krynicy Morskiej. Po spacerze i rybce pojechaliśmy tam gdzie planowaliśmy dotrzeć drugiego dnia wycieczki – do Drewnicy i Palczewa, gdzie widać holenderskie wpływy w krajobrazie 🙂 Wiatraki nas zachwyciły 🙂

Wycieczka była bardzo udana i chcemy jeszcze przyjechać  na Żuławy z rowerami. Wróciliśmy z masą wspaniałych zdjęć i wspomnień 😉

Kamila Grabowska

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Relację i zdjęcia przysłała Kamila Grabowska

Reklamy

One thought on “Szlakiem miłośników Żuław

  1. Pingback: Podsumowanie roku 2016 | Kochamy Żuławy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s