Rowerem po Żuławach Elbląskich

Zmęczeni codziennym pędem i ilością obowiązków? Czasem trzeba zwolnić. Głęboki oddech jest jak najbardziej wskazany. A gdzie najlepiej pojechać by ten oddech złapać? Oczywiście na Żuławy, a najlepiej na Żuławy Elbląskie. Ale dlaczego akurat tam?

DSC_2604-01-01


DSC_2595-01Na rower i w drogę!

Uwielbiam Żuławy Elbląskie za ich klimat. Mam wrażenie, że ta część Żuław jest najbardziej autentyczna. Tutaj najmocniej odczuwam wyjątkową aurę ukochanego regionu. Dlatego, w ramach integracji, Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy” wybrało się na wycieczkę właśnie po depresyjnych okolicach Elbląga. 21.05.16 umówiliśmy się z Leszkiem Marcinkowskim (który był naszym przewodnikiem <3), wypożyczyliśmy rowery z niezawodnego Folwarku Żuławskiego (a mają bardzo wygodne rowery!) i ruszyliśmy na wycieczkę liczącą około 42 km.

Żuławy Elbląskie

Jednym z mikroregionów Żuław Wiślanych – tłumaczy Leszek Marcinkowski –  są Żuławy Elbląskie, które obejmują tereny leżące na wschód od Nogatu, aż po Wysoczyznę Elbląską i Pojezierze Iławskie na południu, oraz okolice jeziora Druzno. Zajmują powierzchnię 38 tys. ha., z czego 16,6 tys. ha. przypada na depresję. Jak na razie nie „zdetronizowanym”, najniższym punktem są Raczki Elbląskie, gdzie jego punkt wynosi – 1,8 m.p.p.m. Najwyższym zaś wyniesieniem jest tzw. Wzniesienie Jegłownickie o wys. 11,3 m. n.p.m. Krajobraz żuławski zdominowany jest przez rozległe równinne tereny, praktycznie bezleśne – jedyne wyjątkiem  to las Mątowski oraz lasy olchowe nad jeziorem Druzno.

Rzepakowe pola

Wycieczki rowerowe mają to do siebie, że kontakt z otoczeniem jest bardzo bliski, a jeśli porazi nas żuławskość, to łatwo się zatrzymać na nieplanowany postój. Nas faktycznie co chwile raziła wspomniana żuławskość, a głównie to oślepiały rzepakowe pola ;). Żółciło się praktycznie aż po odległy horyzont. To jeden z najpiękniejszych momentów w roku.

This slideshow requires JavaScript.

Przyroda na wyciągnięcie ręki

Pierwsze skojarzenie? Wierzby. Tu na Żuławach Elbląskich jest ich bardzo dużo – chyba w żadnej innej części Żuław nie ma tylu wierzb. Ależ one cieszą oczy! A do kompletu dodajmy pasące się konie i krowy. Tak, jest moc!

This slideshow requires JavaScript.

Jednak nasz przewodnik zwrócił nam uwagę na konkretne, wybrane elementy tutejszej przyrody. Leszek pokazał nam lepiężnika różowego – to roślina o wielkich liściach, które dzieci używają jako „kapelusze”. Zobaczyliśmy też martwe drzewo – nieco upiorne. Dąb z Żurawca doczekał się mierzenia obwodu (około 5,8 m).

To co było najciekawsze, okazało się prawie niewidoczne dla oczu. W Szopach weszliśmy w szuwary a tam, wysoko na drzewie, wisiały dwa gniazda remiza – podkreślę, że WISIAŁY. Dla osób, które nie znają się na ornitologii, była to spora frajda. Jednak to co powiedział nam Leszek, było jeszcze bardziej zaskakujące.
DSC_2616-01Wielkim i trudnym – opowiada Leszek Marcinkowski – wyzwaniem wśród ptaków jest ochrona i wykarmienie piskląt. Dlatego też niektóre ptaki unikają tych obowiązków. Tak jest w przypadku remiza. Już sama próba zrzucenia z siebie obowiązku opieki nad potomstwem może być przyczyną rywalizacji pomiędzy samcem  i samicą. Od momentu złożenia jaj przez samiczkę, partnerzy stają się rywalami. Ponieważ gdyby ona zmusiła samca do wysiadywania jaj i wykarmienia piskląt, mogłaby sama odlecieć i założyć gdzie indziej rodzinę. On również by poleciał, gdyby był pewien, że partnerka zajmie się jajami i młodymi, których jest ojcem. Gdy samiec zorientuje się, że jego partnerka zakończyła składanie jaj, opuszcza gniazdo i zaczyna wić następne, aby zwabić nową samiczkę i założyć drugą rodzinę. Jednakże samiczka ma też swoją strategię. Po złożeniu dwóch jaj, przynosi więcej materiału gniazdowego i układa go nad jajami, powtarza ten cykl, aż do złożenia sześciu jaj. Wtedy przebudowuje wyściółkę tak, że cały lęg jest wyeksponowany i gotowy do inkubacji. Po dokonaniu tego, opuszcza gniazdo. samiec po powrocie do gniazda, pozostaje nagle w obliczu gotowego do wysiadywania lęgu … i tak robi. Samica nigdy nie wróci aby mu w tym pomóc. Można ja za to zobaczyć jak „czaruje” już ją inny samiec i wkrótce przystąpi do kolejnego lęgu.

Mostami i kładkami nad żuławskimi rzekami

Nasza wycieczka wiodła wzdłuż rzek (Tina, Fiszewka) i kanałów, więc dość często przejeżdżaliśmy przez mosty i kładki. Niektóre z nich były bardzo fotogeniczne, jak zabytkowy niebieski most w Jeziorze, inne za to przygnębiały fatalnym stanem technicznym (dziurawy most w Szopach, albo „ażurowy” most nad Tiną z widokiem na przepompownię w Różanach). Największe zaskoczenie to prowizoryczna kładka nad Fiszewką. Ewidentnie: „Polak potrafi” ;).

This slideshow requires JavaScript.

Zaduma na cmentarzu

Wycieczka bez zwiedzania żuławskich nekropolii? Niemożliwe! Odwiedziliśmy trzy stare, żuławskie cmentarze: dobrze wszystkim znany cmentarz we Władysławowie oraz mniejsze cmentarze: w Jeziorze oraz w Jasionnie.

This slideshow requires JavaScript.

Przygnębiające ruiny

Niestety, ale nieodłącznym elementem żuławskich pejzaży są przygnębiające ruiny obiektów, które swoje lata świetności mają dawno za sobą. Nie jest to tylko specyfika Żuław. Dzieje się tak też w  innych regionach, gdzie jest wysyp zabytków oraz brak jest pieniędzy na ich renowacje.

DSC_2642-01Odwiedziliśmy dawny mennonicki dom modlitwy w Jeziorze. Obecnie to tylko 4 ściany, do tego popękane. „Drzwi” też już są wyłamane… Wewnątrz panuje, raczej delikatnie mówiąc, … brud. Na zewnątrz, zaraz obok, zawsze uraczą Was miłym słowem panowie – stali bywalcy i klienci sąsiedniego sklepu spożywczego. Już trochę się przyzwyczaiłam do ich obecności, ale przy pierwszej wizycie faktycznie miałam obawy, przechodząc obok, udając się na tyły domu modlitwy.

Jeśli jeden obiekt nas potrafi tak przygnębić to co dopiero wieś, gdzie część zabytków dosłownie znika na naszych oczach?

Tropy Elbląskie – przybliża temat Leszek –  „umierające domostwa na końcu świata”! Rodowód tej miejscowości sięga czasów krzyżackich, kiedy mieścił się tu Urząd Rybacki. Z niezwykle zabytkowej materii jaka była w tej osobliwej ulicówce wodnej, pozostał tylko jeden dom podcieniowy w ruinie. Głównym szlakiem komunikacyjnym w tej wsi do roku 1912, był kanał wodny !   1980 rok, to data wpisania całej wsi, wraz z otoczeniem do rejestru zabytków … niestety, niewiele to pomogło, czego mogliśmy być świadkami.

This slideshow requires JavaScript.

DSC_2665-01Ruchoma depresja

Oficjalnie najniżej położonym w Polsce miejscem są Raczki Elbląski (-1,8 m. p.p.m.). Punkt ten znajduje się kawałek od centrum wsi, na prywatnej działce. Oznaczono go charakterystycznym totemem, który obrazował poziom morza. Pojechaliśmy na to pole – a tam? Tylko tablica ze zdjęciem tego totemu. Gdzie jest totem?! Nie musieliśmy go długo szukać. Przeniesiono go – tak! PRZENIESIONO – do ścisłego centrum wsi, tuż koło przystanku autobusowego. Teraz łatwo go znaleźć, ale raczej nie jest tam aż tak nisko… 😛

Odpoczynek u Pani Moniki

W trakcie wycieczki mieliśmy też dość długi, bardzo relaksujący wypoczynek. Leszek zabrał nas do Pani Moniki Gugnon, która mieszka w starym gospodarstwie, nieopodal niebieskiego mostu nad Tiną. Tu odpoczęliśmy, posililiśmy się, pogadaliśmy a nawet poskakaliśmy na trampolinie ;). Wygłaskaliśmy też zwierzaki. Ogólnie zauroczyliśmy się miejscem!


I taki to oto był dzień na Żuławach Elbląskich. Zamiast podsumowania zapraszam do materiału przygotowanego przez Pawła Kota.

 

🙂


ZOBACZ TAKŻE:

Fot. Grażyna Saniuk

Fot. Grażyna Saniuk

Folwark Żuławski
Jest takie miejsce na Żuławach, które mimo nowoczesności, nawiązuje do tradycyjnego budownictwa żuławskiego. Tym miejscem jest Folwark Żuławski, zlokalizowany blisko Elbląga, ale w bardzo cichym i spokojnym otoczeniu żuławskiej wsi. To współczesny dom podcieniowy, wybudowany od podstaw, ale czerpiący inspirację z historycznych obiektów zabytkowych. Jego właściciel, Pan Przemysław Pastewski, to prawdziwy miłośnik Żuław, który zadbał o liczne detale, nawiązujące do dziedzictwa regionu. Każdy, kto przechadza się po obiekcie, nawet nieświadomie, zauważy i zapamięta charakterystyczne cechy Żuław, które prezentowane są  na licznych fotografiach autorstwa Marka Opitza, w eksponatach,  w detalach domu podcieniowego czy w samym jego otoczeniu. W Folwarku Żuławskim znaleźć można nawet pokaźną, żuławską biblioteczkę, dostępną dla gości obiektu. Mimo, iż Folwark Żuławski jest młodym obiektem, to zdecydowanie już ma swoją duszę.

https://kochamyzulawy.wordpress.com/2015/09/27/folwark-zulawski-wywiad-z-przemyslawem-pastewskim/

DSC_1764~2Wzdłuż Nogatu
Pod koniec sierpnia 2015 r. odbyła się kolejna wycieczka z cyklu „Zwiedzamy Żuławy”. Tym razem jednak organizatorzy wybrali aktywny wypoczynek: zwiedzanie z perspektywy roweru. Motywem przewodnim wycieczki była rzeka Nogat i wsie wzdłuż niej zlokalizowane. Prawie 40 uczestników, nie tylko odwiedziło mniej znane zakątki Żuław, ale też poznało fascynujących ludzi, oddanych swoim pasjom.

Przewodnikiem był ulubiony żuławski cicerone: Leszek Marcinkowski.

https://kochamyzulawy.wordpress.com/2015/11/23/wzdluz-nogatu/

Gmina Markusy  (26)Wycieczka po Gminie Markusy
Żuławy to nie taki mały region. Należy pamiętać, że znajdują się nie tylko w Województwie Pomorskim ale i w Warmińsko-Mazurskim. Osobiście bardzo lubię klimat tej „mniej znanej” części Żuław – tutaj żuławskość jest jeszcze bardziej oczywista.
Ta część Żuław jest wyjątkowo malownicza i zaskakująca – dlatego też w dniu 18.10.14 r. odbyła się ostatnia w tym roku kalendarzowym wycieczka z cyklu „Zwiedzamy Żuławy”. Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy” zaprosiło turystów do odwiedzenia Gminy Markusy. W fascynującą podróż zabrał nas przewodnik Leszek Marcinkowski.

https://kochamyzulawy.wordpress.com/2014/11/26/wycieczka-po-gminie-markusy/

Advertisements

3 thoughts on “Rowerem po Żuławach Elbląskich

  1. Pingback: Podsumowanie roku 2016 | Kochamy Żuławy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s