Stara Karczma pod Elblągiem

W żuławskiej wsi – Nowym Dworze Elbląskim – przy głównej drodze stoi stara karczma. Zwraca uwagę przepiękną stolarką drzwiową, a wprawne oko dostrzeże wiekowe inskrypcje nad głównym wejściem. Z drugiej strony obiektu znajdują się kolejne drzwi, tym razem dwoinkowe (dzielone na górę i na dół, otwierane niezależnie). Stare drzwi strzegą wejścia do zabytku, szczelnie kryjąc jego wnętrze.

dsc_2530-01

Od lat marzyłam, aby odwiedzić to miejsce, które było dla mnie dość odległe i nigdy „po drodze”, a gdy już tu przyjechałam, zastałam zamknięty, niezamieszkały obiekt więc kolejnym marzeniem było wejście do środka. W kwietniu 2016 r. miałam tę ogromną przyjemność zwiedzić starą karczmę. W rolę przewodnika wcielił się właściciel obiektu, Pan Filip Gawliński.


Jaka jest historia karczmy w Nowym Dworze Elbląskim?
Filip Gawliński: Karczma wg inskrypcji nad portalem frontowym wybudowana została w 1795 r. przez Jacoba Glandta dla Heinricha Fechtera. Czy od początku pełniła funkcję karczmy? Tego nie wiemy. Na taką możliwość wskazuje obszerna sień i otwarta na nią czarna kuchnia z niskim pułapem. W związku z nowszym fundamentem poddać można hipotezę o relokacji lub dyslokacji budynku w XIX lub na początku XX wieku. Od czasów powojennych budynek pełnił funkcję mieszkalną.

Podczas domniemanej relokacji lub dyslokacji (demontaż budynku i ustawienie w tym samym miejscu lub demontaż i ustawienie w nowym miejscu) wykonany został zapewne remont zabytku. Część belek ścian wygląda na młodsze niż XVIII w., brak komina butelkowego na środku budynku, zamiast tego są dwa kominy z cegły z pierwszych dekad XX wieku. No i nieszczęśliwa podłużna lukarna, która raczej szpeci budynek niż wzbogaca.

Kolejny remont z lat 60ych XX wieku, wykonany już przez Państwowe Konserwacje Zabytków, niestety nieudolnie, z mokrego drewna co widoczne jest w potężnych szparach między brusami (nota bene współczesne remonty zabytków niestety niewiele odbiegają od tych z lat 60ych, na karczmie zaobserwować można jak za lat 20 będzie wyglądała obecnie remontowana część domów podcieniowych). Wówczas również wyszabrowane zostały intarsjowane szafki wnękowe i zapewne część wyposażenia meblowego. Na szczęście zachowała się oryginalna stolarka budowlana (okna, drzwi), obecnie podczas przygotowań do remontu wywieziona i zabezpieczona.

Kiedy i jak stał się Pan właścicielem karczmy?
FG: Zabytek zakupiłem w 2015 r. dzięki wskazówkom i zachętom jednego z pracowników WKZ w Elblągu oraz Pana Wójta Gminy Gronowo Elbląskie.

dsc_2531-01

dsc_2533-01Dlaczego postanowił Pan zaopiekować się tym obiektem?
FG:
Moim obowiązkiem jako obywatela i historyka sztuki jest dbać o dziedzictwo kulturowe, którego nośnikiem i reprezentantem jest zabytkowa architektura, zwłaszcza drewniana. Architektura drewniana w Polsce, jako zjawisko, jest unikatem w skali europejskiej lub nawet światowej. Na Żuławach jest koniecznością i wskazówką właściwego budownictwa na tych terenach – za przykładem minionych kilkuset lat osadnictwa na Żuławach nadal budownictwo na terenach zalewowych powinno być drewniane, lecz z drewna wysokiej klasy, sezonowanego, koniecznie sosnowego, lecz nie w postaci pseudo-budynków, czyli szkieletów wypełnionych wełną lub styropianem, lecz solidnych konstrukcji z grubych bali, czyli brusów.

Ponadto budownictwo żuławskie nosi walory architektury, czyli harmonizuje technologię i konstrukcję z wymogami estetyki dla idei humanizmu. Innymi słowy zaletą tych budynków poza ich wysokiej klasy konstrukcją, bardzo dobrymi rozwiązaniami technologicznymi jest zastosowanie takich proporcji oraz stylizowanie elementów budynku koniecznych konstrukcyjnie dla sprawiania wrażeń dobrych dla człowieka – poczucia spokoju, przytulności, stabilności, harmonii oraz zachwytu nad kunsztem czy też wirtuozerią. Wrażenia te są dla prawidłowego funkcjonowania człowieka niezbędne, bez nich rodzą się patologie społeczne, a nawet choroby ciała i ducha. O zasadach tych wiadomym było ludziom od dziesiątków tysięcy lat, od kiedy zaczęto kreować domy i świątynie, czyli od ok. 8000 lat zasady te przyswojone z natury przełożono na architekturę. Nie znalazłem żadnej współczesnej, czyli powojennej, budowli ani projektu, w których zasady te zostałyby zachowane.

Stąd moim obowiązkiem i koniecznością jest zachować te nieliczne przykłady, gdzie uratowały się relikty dawnego humanistycznego światopoglądu. Tym bardziej jest ważne chronić niemal niezmienione od XVIII w. zabytki, ponieważ wiele z nich zginęło bezpowrotnie, a wiele z tych które przetrwały zostały tak nieudolnie przetworzone podczas remontów, że zatraciły swoją pierwotną harmonię. Dlatego też kiedy widzę zabytkowy budynek, mimo, że w stanie ruiny, lecz z zachowanymi powyżej wymienionymi walorami jestem zobowiązany podjąć się jego ratowania.

dsc_2534-01

Obecnie przygotowywana jest praca magisterska nt. zabytku przez studentkę UMK w Toruniu, która pozwoli na opracowanie programu renowacji i rozpoczęcie remontu. Pracami konserwatorskimi zainteresował się Wydział Konserwacji Zabytków UMK, w związku z czym będę zaszczycony mogąc rozpocząć z tą uczelnią współpracę.

Kiedy w starej karczmie pojawiają się turyści, na co zwracają szczególną uwagę?
FG
: Słowo „turyści” źle mi się kojarzy, raczej wolałbym miłośnicy lub pasjonaci. A owi zwracają uwagę na świetnie zachowane oryginalne wnętrza, zachowane bogate drzwi i polichromie we wnętrzach.

dsc_2569-01

Jakie jest Pana ulubione pomieszczenie w starej karczmie?
FG: Nie patrzę na to w charakterze ulubionych. Podziwiam świetlistość pomieszczeń, stosowność otworów okiennych, podziałów okiennych. Malowniczość okiennic i przysadzistość bryły. Jedyne co drażni to ta niemiecka lukarna z lat 20-30ych XX wieku i posadzka betonowa w korytarzu.

dsc_2587-01Czy karczma ma swoje tajemnice?
FG: Tajemnic karczma ma mnóstwo, jak to każdy stary budynek: wg stopnia zaskoczenia: zasuszone kawałki mięsa na strychu – ok. 20-30letnie, przedwojenna czapka jakiejś formacji wojskowej, mnóstwo pamiętników, zeszytów, zapisków, a nawet projekt modernizacji żuławskich gospodarstw rolnych – jednym słowem kilka żyć ludzkich zachowanych w skrawkach, które o nich i ich otoczeniu świadczą. Tajemnice największe pojawią się zapewne dopiero podczas remontów. I oczywiście oprócz dużej ilości duchów, spuszczele i kołatki penetrujące smaczne drewno.

dsc_2581-01

dsc_2544-01Jaka może być przyszłość starej karczmy?
FG: Tak jak we wszystkich zabytkach którymi się zajmuję planuję zagospodarowanie zabytku w taki sposób, aby służył ludziom w rozwoju kulturalnym, a jednocześnie, aby generował dochód, który pozwoli na wyremontowanie kolejnych obiektów. Karczma, tak jak i kilkanaście pozostałych zabytków żuławskich współtworzyć będą Fundusz Ochrony Zabytków Architektury Drewnianej, który organizuję dzięki poparciu WUOZ w Olsztynie i honorowemu patronatowi Ambasady Królestwa Niderlandów. Fundusz ma za zadanie wspierać konserwację zabytków architektury drewnianej, a także tworzyć infrastrukturę turystyczną i gospodarczą wspomagającą ochronę architektury zabytkowej.

This slideshow requires JavaScript.


ZOBACZ TAKŻE:

DSC_1200~2 (Copy) (Copy)Gmina Gronowo Elbląskie
Uwielbiam kolekcjonować wspomnienia – a w szczególności takie! Żuławy, grupa pasjonatów regionu i ja! A gdy przebywam w towarzystwie osób czujących podobnie – chwilo trwaj wieczność!Gminę Gronowo Elbląskie odwiedziłam już kilka razy, ale zawsze były to krótkie, wyrywkowe wizyty. Tym razem jednak cały dzień poświęciłam atrakcjom tej żuławskiej gminy. Wszystko w ramach kwietniowej wycieczki z cyklu „Zwiedzamy Żuławy” – 11.04.2015 r.

https://kochamyzulawy.wordpress.com/2015/11/12/gmina-gronowo-elblaskie/

 

IMG_5619Wizyta w zagrodzie holenderskiej w Cisach
W planach wypad na Żuławy. Dzień przed wycieczką dostaję od Oli (Aleksandry Paprot) smsa:
„będziemy zwiedzać zagrodę holenderską w Cisach!”. Podskoczyłam, pisnęłam z wrażenia i zaczęłam głośno się cieszyć – czym wywołałam zdziwienie w swoim otoczeniu. Następnego dnia obie jechałyśmy do Cis bardzo podekscytowane, przecież taka atrakcja nie zdarza się często! Poza tym to część historii rodziny Oli – jej dziadek, sprowadzając się na Żuławy, początkowo miał kupić właśnie ten obiekt, niestety, względy finansowe uniemożliwiły transakcję i ostatecznie osiadł kilka kilometrów dalej, w Starej Kościelnicy (czego Ola, po obejrzeniu zagrody, nie może przeboleć).

https://kochamyzulawy.wordpress.com/2013/07/29/wizyta-w-zagrodzie-holenderskiej-w-cisach/

IMG_20141011_101712Życie w przedwojennym domu
Ona sprowadziła się na żuławską wieś 8 lat temu, on mieszka tu od urodzenia. Zakochali się w sobie, zakochali w Żuławach i zakochali w starym, przedwojennym domu, który skrywa wiele tajemnic. Ich rytm życia wyznacza właśnie to wiekowe domostwo. To tutaj przyjeżdżają ludzie spragnieni ciszy i spokoju…
O domu liczącym ponad 150, blaskach i cieniach życia na żuławskiej wsi, miłości do miejsca i historii opowiadają Joanna i Marek Kownaccy z Dębiny (między Malborkiem i Nowym Stawem).

https://kochamyzulawy.wordpress.com/2014/11/20/w-przedwojennym-domu-wywiad-joanna-i-marek-kownaccy/

Advertisements

10 thoughts on “Stara Karczma pod Elblągiem

  1. Opublikowanie karty ewidencji zabytków przechowywanej w archiwum WKZ wymaga zgody autorki, nie mówiąc o nazwiskach osób, które się tam pojawiają. Karta jest chroniona prawem autorskim – zdjęcia, plany, treść. Można więc ponieść również konsekwencje prawne udostępnienia. O ile mi wiadomo, nikt takiej zgody nie udzielał.

    • Byłam przekonana, że taka karta to informacja publiczna, ale dziękuję za cenną uwagę.
      Materiały były dostarczone przez Pana Filipa, który będzie kontaktował się z autorką. Na chwilę obecną materiały zostaną usunięte z bloga. Jeśli wspomniana zgoda zostanie udzielona przez autorkę, to fragmenty karty (bez nazwisk) zostaną opublikowane ponownie, ale nie wcześniej niż po uzyskaniu zgody.
      Raz jeszcze dziękuję za zwrócenie uwagi.

      • Na postanowienia art. 22 ust. 2 dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (j.t. Dz.U. z 2014 r., poz. 1446, dalej: ustawa o ochronie zabytków) wojewódzki konserwator zabytków prowadzi wojewódzką ewidencję zabytków w formie kart ewidencyjnych zabytków znajdujących się na terenie województwa. Wszystkie materiały stworzone w ramach tych przepisów stanowią dokumenty urzędowe. Karty ewidencji zabytków, jako dokumenty urzędowe zawierające informacje publiczne, znajdujące się w ewidencji prowadzonej przez wojewódzkiego konserwatora zabytków podlegają udostępnieniu na zasadach i w trybie określonym w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej.
        Zgodnie z wyraźnym brzmieniem art. 4 pkt 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych taka „twórczość” jako dokument urzędowy nie jest
        objęta ochroną prawnoautorską.
        Art. 4. Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego:
        1) akty normatywne lub ich urzędowe projekty;
        2) urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole;
        3) opublikowane opisy patentowe lub ochronne;
        4) proste informacje prasowe.
        Dodatkowo:
        Art. 12. Utwór stworzony w ramach stosunku pracy
        1. Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.
        Ale to tylko przepisy.

  2. Pingback: Podsumowanie roku 2016 | Kochamy Żuławy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s