Spacer po Dębinie – „Zwiedzamy Żuławy”

Dębina to taka teoretycznie niepozorna żuławska wieś, przez którą się przejeżdża mknąc z Nowego Dworu Gdańskiego do Malborka. Ale warto zwolnić, a najlepiej zatrzymać się i zwiedzić Dębinę, bo wieś ma wiele do zaoferowania. Miłośnicy żuławskiej wsi docenią to miejsce.

dsc_2562-01


Krótko o wycieczce
„Spacer po Dębinie” to wycieczka, która otwierała sezon turystyczny 2016 r. u Stowarzyszenia „Kochamy Żuławy”. Odbyła się 16.04.16 r. i wiodła uliczkami Dębiny. Od gospodarstwa do gospodarstwa turystów prowadził Marek Kownacki z Rancha w Dębinie.

„Moje” miejsca

  1. Rancho w Dębinie
    Miejsce, które skradło me serce już po wejściu na polną drogę, prowadzącą do starego domu i towarzyszących mu zabudowań. Ilekroć odwiedzam Rancho w Dębinie, tylekroć towarzyszy mi szeroki uśmiech. Uwielbiam ten stary, ponad 150letni dom z licznymi przejściami, zakamarkami czy nawet ukrytymi drzwiami. Uwielbiam też przydomowe małe muzeum, w którym właściciele gromadzą stare przedmioty i w którym panuje przyjazna atmosfera (tu Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy” celebrowało swój 1 rok działalności :)). Uwielbiam również zwierzęta mieszkające w gospodarstwie: koty, psa i kucyka. A najbardziej to uwielbiam właścicieli – Joannę i Marka Kownackich oraz ich córki :). No i już czuję, że tęsknię za Ranchem w Dębinie!

    This slideshow requires JavaScript.

  2. Największe gospodarstwo
    Tego gospodarstwa prawie nie widać z ulicy. Musisz podejść bliżej by zobaczyć: ogromne gospodarstwo, z przepięknym żółtym domem i licznymi zabudowaniami, składzikiem staroci, a nawet starymi szynami kolejowymi 😀 Spacerowicze zabawili długo w tym miejscu, bo faktycznie jest ono bardzo duże , a do tego mnogość atrakcji przyprawia o zawrót głowy – ale tylko w pozytywnym znaczeniu:). Gospodarstwo należy do Panów: Wojciecha Sawickiego, Sylwestra Ostrowskiego i Pawła Kamińskiego.

    This slideshow requires JavaScript.

  1. Dom w rybią łuskę
    Czyli dom, którego weranda pokryta jest gontem przypominającym rybią łuskę. Drugi dom, z całą ścianą pokrytą takim gontem, znajduje się w pobliskim Nowym Stawie. Ale ogólnie to na Żuławach obiektów krytych gontem zostało niewiele.

This slideshow requires JavaScript.

  1. Gospodarstwo pana Franciszka
    Pamiętam gdy po raz pierwszy odwiedziłam gospodarstwo Pana Franciszka Ostrowskiego. To były prawdziwe, bardzo pozytywne emocje. Zobaczyłam kolejny, przepiękny żuławski dom, zobaczyłam niemieckie, kredowe napisy i „odkryłam” kącik pod gołym niebem, z widokiem na rzepakowe pole. Oczywiście pierwsze me kroki skierowałam znowu do wspomnianego kącika. Trochę się zmieniło, bo rzepaku w tym roku tu nie było, ale uroczy okrągły stolik z drobnymi krzesłami dalej stał, drewniany płotek z garnkami również, a na ścianach w dalszym ciągu wiszą stare eksponaty :).

This slideshow requires JavaScript.


Pełna relacja: http://kochamyzulawy.pl/index.php/nasze-dzialania/zwiedzamy-zulawy/158-spacer-po-debinie

Wycieczkę zorganizowali: Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy” oraz Rancho w Dębinie

This slideshow requires JavaScript.

LOGO1


ZOBACZ TAKŻE:

 Elewacja i widok domu z okresu przedwojennego / rok 1987

Elewacja i widok domu z okresu przedwojennego / rok 1987

W przedwojennym domu – wywiad: Joanna i Marek Kownaccy
Ona sprowadziła się na żuławską wieś 8 lat temu, on mieszka tu od urodzenia. Zakochali się w sobie, zakochali w Żuławach i zakochali w starym, przedwojennym domu, który skrywa wiele tajemnic. Ich rytm życia wyznacza właśnie to wiekowe domostwo. To tutaj przyjeżdżają ludzie spragnieni ciszy i spokoju…
O domu liczącym ponad 150, blaskach i cieniach życia na żuławskiej wsi, miłości do miejsca i historii opowiadają Joanna i Marek Kownaccy z Dębiny (między Malborkiem i Nowym Stawem).

https://kochamyzulawy.wordpress.com/2014/11/20/w-przedwojennym-domu-wywiad-joanna-i-marek-kownaccy/

P1000446Kierunek: Dębina
Cierpię, gdy roztacza się przede mną wizja nudnej, bezproduktywnej soboty. Całe szczęście nie pamiętam kiedy taki dzień miałam. Obecnie to narzekam na zbyt małą liczbę sobót, bo czasu mi brakuje na zrealizowanie wszystkich planów. 😉

Dębinę, wieś koło Nowego Stawu, planowałam odwiedzić już od jakiegoś czasu. W sumie to od momentu, gdy napisała do mnie Ada, sympatyczna strony „Kochamy Żuławy”. Pokazała mi zdjęcia gospodarstwa, o którym nie wiedziałam. Fotografie te zdecydowanie mnie zachwyciły. I tak „oto jestem!”

https://kochamyzulawy.wordpress.com/2015/05/31/kierunek-debina/

Advertisements

One thought on “Spacer po Dębinie – „Zwiedzamy Żuławy”

  1. Pingback: Podsumowanie roku 2016 | Kochamy Żuławy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s