Drewniany dom przywrócony do życia

Z wygodnego miasta do zniszczonego domu wśród pól… Gdy wkracza się na żuławskie bezdroża należy mieć świadomość nadchodzących, nieprzewidywalnych zmian. Tu historia dopiero się rozpoczyna. Poznaj nieoczywiste losy pewnego domu w Drewnicy oraz jego właścicieli…


Czytaj dalej

Optymistycznie o depresji

Czyli krótko o pasji jakże głębokiej, która zmieniła moje życie ♥️.
O Stowarzyszeniu „Kochamy Żuławy” oraz o blogu Kochamy Żuławy w sierpniowym numerze Magazynu „Twój Styl”

Rozmowę przeprowadziła Grażyna Saniuk. Zdjęcia wykonał Piotr Lemański.

 

Żuławskie siedlisko pod lipami

 

Asia i Wojtek mieszkają na żuławskiej wsi koło Elbląga, chociaż bardziej chciałoby się powiedzieć, że w szczerym polu, bo do sąsiadów mają dość daleko. Odludzie, pomyślisz? Nic bardziej mylnego! Ich przedwojenne gospodarstwo jest znane nie tylko w okolicy, ale i w całej Polsce. Prowadzą „Akademię Siedliska pod Lipami”, a jednocześnie działają na rzecz Stowarzyszenia „Dwie Wsie”. Nie dziwi więc, że miłośnicy zdrowego żywienia i odpoczynku daleko od miasta ciągną tu tłumnie.
Joanna Włodarska i Wojciech Kreft jednocześnie cenią sobie ciszę, jaką zapewnia Dłużyna, w której, lata temu, zakupili owe opuszczone domostwo. Dzięki nim gospodarstwo odżyło, a okolica zyskała aktywnych społecznie mieszkańców.


Czytaj dalej

Ona i dom, który tańczy – wywiad / Małgorzata Oliwia Sobczak

Żuławy – każdy odbiera je na swój indywidualny sposób. Jedni twierdzą, że jest tu ewidentnie płasko, ponuro i depresyjnie, inni skarżą się na reumatyzm, kolejni patrzą na nie przez pryzmat roli, jeszcze inni podziwiają drewnianą architekturę, ale są i tacy, którzy widzą je przez „różowe okulary”. Co człowiek, to inne spojrzenie i inna historia.

Jakie są jednak Żuławy według Małgorzaty Oliwii Sobczak? Bez wątpienia bardzo skomplikowane. Z jednej strony emocjonalne, aż do granic wytrzymałości, z drugiej strony okrutne, bo wiążą się z bolesnymi wspomnieniami. Są po części radosne, barwne, soczyste i smaczne – jak dary ziemi żuławskiej, którymi nasza autorka delektowała się w trakcie wakacji w Drewnicy. Są magiczne, tajemnicze, okryte niewyjaśnionymi historiami. Zmuszają do refleksji, prowadzą do szaleństwa, a nawet zadają ból, z którym ciężko poradzić sobie przez całe życie…

Żuławy dla Małgorzaty to liczne wspomnienia, które są ulotne jak dmuchawce na bezkresnej łące. Te wspomnienia zostały zebrane przez autorkę i wykorzystane do stworzenia fabuły powieści osadzonej głównie w Drewnicy i Żuławkach. W książce „Ona i dom, który tańczy” czasy powojenne przeplatają się z teraźniejszością – mają ze sobą ścisły związek przyczynowo skutkowy. To nie tylko opowieść o trzech kobietach. To fascynująca podróż przez historię opisywanych ludzi i miejsc. To także świat magii widzianej oczami dziecka, oraz świat pełen tajemnic, których rozwiązanie zmusza do głębokiej refleksji.


Czytaj dalej

Żuławy nocą

Żuławy – piękne o każdej porze roku, ale czy też o każdej porze doby? Czy pogrążone w ciemnościach Żuławy mogą być piękne także i w nocy? Co takiego dostrzec można w owianym mrokiem domu podcieniowym? Czy oblane czernią i pogrążone we mgle żuławskie nekropolie nie są nocą zbyt tajemnicze i niedostępne? Czy Żuławy nocą to w dalszym ciągu gościnne miejsce?
Zapraszam do wywiadu z Arkadiuszem Kuźmińskim – pasjonatem fotografii, który od 10 lat prowadzi foto-blog „Chosse-Fotografia” www.chosse.wordpress.com. Arek pokochał Żuławy, a nocne eskapady to dla niego prawdziwa gratka.

tytul

Czytaj dalej