Filmowo – w Drewnicy

Fot. Kuba Lewandowski

Zapraszam do relacji filmowej jaką poczyniło Stowarzyszenie „Kochamy Żuławy” wraz z przyjaciółmi. Byliśmy w Drewnicy, gdzie kręciliśmy wywiad na temat najnowszej powieści żuławskiej „Ona i dom, który tańczy”. Z Małgorzatą Oliwią Sobczak, autorką książki, rozmawiał Paweł Wielopolski.

 


Czytaj dalej

Reklamy

Ona i dom, który tańczy – wywiad / Małgorzata Oliwia Sobczak

Żuławy – każdy odbiera je na swój indywidualny sposób. Jedni twierdzą, że jest tu ewidentnie płasko, ponuro i depresyjnie, inni skarżą się na reumatyzm, kolejni patrzą na nie przez pryzmat roli, jeszcze inni podziwiają drewnianą architekturę, ale są i tacy, którzy widzą je przez „różowe okulary”. Co człowiek, to inne spojrzenie i inna historia.

Jakie są jednak Żuławy według Małgorzaty Oliwii Sobczak? Bez wątpienia bardzo skomplikowane. Z jednej strony emocjonalne, aż do granic wytrzymałości, z drugiej strony okrutne, bo wiążą się z bolesnymi wspomnieniami. Są po części radosne, barwne, soczyste i smaczne – jak dary ziemi żuławskiej, którymi nasza autorka delektowała się w trakcie wakacji w Drewnicy. Są magiczne, tajemnicze, okryte niewyjaśnionymi historiami. Zmuszają do refleksji, prowadzą do szaleństwa, a nawet zadają ból, z którym ciężko poradzić sobie przez całe życie…

Żuławy dla Małgorzaty to liczne wspomnienia, które są ulotne jak dmuchawce na bezkresnej łące. Te wspomnienia zostały zebrane przez autorkę i wykorzystane do stworzenia fabuły powieści osadzonej głównie w Drewnicy i Żuławkach. W książce „Ona i dom, który tańczy” czasy powojenne przeplatają się z teraźniejszością – mają ze sobą ścisły związek przyczynowo skutkowy. To nie tylko opowieść o trzech kobietach. To fascynująca podróż przez historię opisywanych ludzi i miejsc. To także świat magii widzianej oczami dziecka, oraz świat pełen tajemnic, których rozwiązanie zmusza do głębokiej refleksji.


Czytaj dalej