Sesja zdjęciowa w wiatraku – fot. Szymon Kwiatkowski

To może zacznę od końca: miałam prawdziwą sesję zdjęciową! I mimo iż jej autor – Szymon Kwiatkowski – człowiek wielu pasji i talentów –  już wcześniej mi to sugerował, ja nie byłam przekonana. Z czasem jednak zmieniłam zdanie. A jak już robić sesję na Żuławach, to w istotnym dla mnie miejscu.

Przyznam Wam, że gdzieś tam po cichu marzyłam o klimatycznych zdjęciach w wiatraku w Palczewie – właśnie i przede wszystkim tutaj. Bo to nie tylko wizytówka Żuław i istotna składowa mojej pasji, ale to miejsce z którym związana jestem emocjonalnie, szczególnie w ostatnim czasie. Ten wiatrak jest mi bliski i czuję się w nim trochę jak u siebie.

Marzyłam o zdjęciach, ale nie takich rozczochranych, gdy jechałam wcześniej rowerem. Nie takich, gdzie wyglądam „praktycznie” 😉 czyli adekwatnie do okoliczności: wygodna odzież, obłocone buty. Nie myślałam jednak, że będę miała możliwość doświadczyć prawdziwej sesji fotograficznej.

 

Czytaj dalej

Wiatrak w Palczewie i nowy właściciel / Filip Gawliński – wywiad

Z roku na rok był w coraz gorszym stanie. Z podmurówki wypadały cegły, a śmigi zanikały nie wiadomo kiedy. Największa wizytówka Żuław przegrywała z czasem i z wolna odchodziła. Wszyscy tylko obserwowali ten stopniowy destrukt, ale nikt nie miał pomysłu ani środków. Bo kupić wiatrak to jedno, ale wyremontować go to już znacznie poważniejsze przedsięwzięcie. I nagle zjawił się Filip Gawliński, charyzmatyczna postać z Żuław obok której nie da się przejść obojętnie. W listopadzie 2021 stał się nowym właścicielem wiatraka w Palczewie. I tak oto rozpoczęła się dalsza historia tego miejsca.

palczewo

Czytaj dalej

„Polska po godzinach”- żuławskie study tour z blogerami

21.05.2022 – na Żuławach pojawili się Kasia i Tomek, którzy prowadzą „Polskę po godzinach”.
Udało im się wygospodarować kilka godzin na lokalną wersję demo. Oj Żuławy się popisały! Tego dnia wiało wyjątkowo silnie oraz zanosiło się deszczem. Jednak nie tylko pogoda tworzy klimat, ludzie też mają na to wpływ. Dlatego mimo ciężkich warunków, które ową żuławską sielskość przegoniły z wiatrem, nasza trzyosobowa ekipa i tak bawiła się przednio doceniając wyjątkowość aury.

20220521_125313-01

Czytaj dalej

Flizy holenderskie na Żuławach / Beata Grudziecka – wywiad

Ceramiczny świat Beaty Grudzieckiej mieni się szkliwem wypalonym na biało-niebieskich płytkach. Zafascynowana flizami tropi ich historię, przeszukując polskie i holenderskie kąty. Inspiracje przywozi do swej malborskiej pracowni, gdzie obszernym zestawem pędzli precyzyjnie maluje wzory na glinianym podłożu.
Marzy o tatuażu – będzie on tradycyjnym wzorem z Delft. Niewielki kwiatek nad przegubem dłoni. By nadać mu głębszego znaczenia chciałaby, by był wykonany w Holandii.

Beata wywiad

Malbork. Mijam kilka starych kamienic. Z piętra macha mi Beata, wchodzę po schodach, dostrzegam ułożony z kafli szyld „Ceramika Malborska”. Zaraz rozpocznie się fascynująca rozmowa obejmująca swym zasięgiem kilka wieków tradycji, która zrodziła się w Holandii, a trafiła do Gdańska i na Żuławy.

Czytaj dalej

Z przewodnikami

Kolejna wyprawa z cyklu „study tour” dla branży turystycznej. Tym razem jednak nie spotkałam się z dziennikarzami czy blogerami, a z przewodnikami! Przyznam, że trochę się przejmowałam, gdyż oczywistym było, że to ekipa z dużo większą wiedzą historyczną. Wszak ja przewodnikiem nie jestem, a tu mam oprowadzać specjalistów. Wyzwanie! Ależ cóż z tego? Zrobię to co charakteryzuje moją pasję: uderzę w emocje i pokażę to co turyści zobaczyć nie mogą – zabiorę w niedostępne!

Czytaj dalej

Żuławy kojące

Gdy potrzeba wyciszenia, ukojenia czy nabrania dystansu – Żuławy są rozwiązaniem.
Rozległe pola, poprzecinane kanałami i licznymi rowami melioracyjnymi. Na ich skraju rosną wierzby przeglądające się w mętnej wodzie jak w starym lustrze. Wysokie trzciny wolno kołyszą się w takt podmuchów wiatru. Żuławska cisza, tak łagodząca zmysły umęczone intensywnością miasta.

kojace

 

Czytaj dalej

Opuszczony dom – urbex* na Żuławach

Ostatni domownik opuścił chatę. Została sama. Znowu… Myślała jednak, że to będzie chwila. Przecież pamięta rok 1945 gdy jej rodzina w pośpiechu żegnała się z nią wspólną kolacją. Gdy zniknęli za horyzontem, zapanowała cisza. Na krótko. Usłyszała przeraźliwe hałasy, krzyki, wybuchy. Widziała śmierć ludzi i zwierząt. Widziała swoich wrogów: bezcześcili ją, wypruli jej wnętrze, szabrowali meble, ogołocili z pozostawionych drogocenności. Ten okrutny czas nie trwał jednak zbyt długo, mimo iż dla niej to była wieczność. Już po około roku pojawili się nowi domownicy. Co prawda było ich więcej i mówili dziwnym językiem, ale z czasem chata im zaufała i nauczyli się komunikować by później zawiązała się między nimi silna więź.
Tak było kiedyś. Tym razem jednak było jakoś inaczej. Czas mijał … i mijał. W trakcie wichury odpadły pojedyncze dachówki. Woda rozpoczęła proces destrukcji. Kropla, po kropli. Pojawili się ludzie, ale nie byli to kolejni domownicy, tylko obcy. Jedni zaglądali z ciekawości, zostawiali chatę po krótkich odwiedzinach, nie robiąc jej żadnych szkód, ale inni wyrzucili rzeczy z szuflad, połamali stół, wybili okna. I tak mijały lata. Chata cierpiała i już nie przypominała tej z lat świetności. Czas był dla niej bezlitosny, tak jak warunki atmosferyczne oraz ludzie, którzy ją krzywdzili. Świat gnał przed siebie, a ona powoli odchodziła w ciszy.

opuszczony

Czytaj dalej

Remonty żuławskich domów – Krzysztof Szyluk / wywiad

Krzysztof Szyluk– człowiek od remontów starych żuławskich domów. Budowniczy? Majster? Kierownik robót? Sam nie wie jak się określić. Zajmuje się renowacją historycznych obiektów. Nie tylko ich konstrukcją, ale i tym co wewnątrz.  Interesują go stare techniki wykonania. Skupia się przede wszystkim na drewnianych domach, kładąc nacisk na ekologię. Ogranicza się do Żuław i ich bliskiego sąsiedztwa. Nie chce jechać dalej.

krzysztof szyluk

Czytaj dalej

10 lat Kochamy Żuławy!

Patrzę na pusty ekran i nie wiem co napisać. Nie, nie dlatego, że nie mam o czym. Właśnie dlatego, że mam aż tyle przeżyć za sobą i trudno tak streścić te 10 lat. Tak, tak drodzy sympatycy. „Kochamy Żuławy” istnieje już całą, okrągłą dekadę! No nic… Spróbuję ubrać w słowa moje emocjonalne wspomnienia.

png_20220106_163233_0000

Czytaj dalej

W podcieniowych odwiedzinach – study tour

Nie minęły 2 miesiące, a Kasia (YouTuberka z „To się nie Uuuda”) zatęskniła za Żuławami. I zupełnie mnie to nie dziwi! Wtedy spędziłyśmy 2 intensywne dni, pełne spotkań, wzruszeń i zachwytów. Tym razem, poza spotkaniami, miałyśmy też czas na babskie pogaduchy i nieco spontanicznego działania.

Czytaj dalej